Podobieństw więcej niż różnic

opublikowano: 06-03-2013, 00:00

Wspólny biznes z Turkami? Dlaczego nie, według nich więcej nas łączy, niż dzieli.

Rząd turecki zachęca polskie firmy do działania w Turcji i do współpracy z tamtejszymi przedsiębiorcami. To dobry moment, aby dowiedzieć się o nich nieco więcej. Większości Polaków wydaje się, że kultura turecka — oparta na islamskich fundamentach — jest bardzo odmienna od europejskiej. W rzeczywistości jednak różnice nie są aż tak duże, a Polacy nie różnią się zbytnio od Turków, którzy dostrzegają w tym płaszczyznę, na której można budować wspólne przedsięwzięcia.

Biznes po turecku

— Przy współpracy biznesowej nie widać żadnych różnic. Turcy nie wymagają specjalnego traktowania. Są przyzwyczajeni do udziału w przedsięwzięciach, przy których mają do czynienia z innymi nacjami. Może to wynikać z tego, że Turcy pracujący przy budowie metra są zatrudnieni przez międzynarodową firmę, która realizowała już sporo projektów na świecie — mówi Mateusz Witczyński, rzecznik prasowy AGP Metro Polska, konsorcjum budującego drugą linię metra w Warszawie.

Sami Turcy też nie postrzegają siebie inaczej. Jak mówi Mehmet Orhun Eskici, prezes Group of Vistula Universities i członek zarządu w Akfel Group, Turcy są bardzo otwarci i elastyczni, zawsze gotowi do działania, zwłaszcza kiedy chodzi o biznes.

— Dla nas biznes to także pasja. Turcy nie wyznaczają godziny, po której wyłączają się z interesów. Często prowadzimy rozmowy biznesowe późno wieczorem, nawet o 22 czy 23 — mówi Mehmet Orhun Eskici.

Barbórka wielu nacji

Kiedy rozmawia się o Turkach i ich cechach, często słychać o zdolności przedstawicieli tego narodu do adaptacji. — Bardzo szybko wdrażają się w nową sytuację. Sami byliśmy pod wrażeniem, jak błyskawicznie Turcy, którzy przyjechali do Polski, nauczyli się języka polskiego. Przykład z innej beczki — Barbórkę obchodzili polscy, włoscy i tureccy pracownicy, choć zarówno w Polsce, jak i we Włoszech to swięto jest ściśle związane z tradycją katolicką — opowiada Witczyński. Elastyczność to jednak nie jedyna cecha Turków. Według Mehmeta Orhuna Eskiciego, zaletą Turków jest ich zaangażowanie w cały proces działania.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Lubimy widzieć cel i rezultaty tego nad czym i przy czym pracujemy. Najlepszą radą dla osób, które zaczynają współpracę z Turkami, jest to, aby pokazały im od razu cały plan działania i przewidywany efekt — radzi Mehmet Orhun Eskici. Mateusz Witczyński dodaje, że Turcy są także bardzo przywiązani do hierarchiczności w wykonywaniu zadań — zawsze opierają się na zdaniu i poleceniach przełożonego. Są również bardzo zaangażowani w pracę — wielu Turków z własnej woli zostaje po godzinach, żeby coś dokończyć.

— Kiedy już coś robimy, zawsze chcemy, aby było zrobionena czas. Mam wielu znajomych w Turcji, którzy często pracują w niedzielę, by skończyć jakieś zadanie lub zamówienie — mówi Eskici. Kiedy jednak dochodzi już do bliższych relacji, Polacy powinni uważać raczej na komplementowanie żony Turka — w tamtejszej kulturze jest to uznawane za niestosowne.

— Rzeczywiście jest coś takiego. Jesteśmy jednak tolerancyjni pod tym względem, zdajemy sobie sprawę, że wielu ludzi nie wie o tym, więc nie robimy z tego wielkiego problemu. Najlepsza rada w tym przypadku to po prostu być szczerym i naturalnym — podkreśla Mehmet Orhun Eskici.

Wspólna płaszczyzna

Zdaniem prezesa Group of Vistula Universities, Polacy są dobrze postrzegani w Turcji, w czym sporo pomogły wyprawy, na które w celach handlowych wybierali się nasi rodacy pod koniec XX wieku.

— To bardzo pomogło w percepcji Polaków w Turcji. Dzisiaj widzimy, że łączy nas więcej niż dzieli, np. wartości rodzinne, chęć do pracy. Turcy dobrze znają też takich Polaków jak Lech Wałęsa i Jan Paweł II, który w Turcji jest najbardziej szanownym papieżem w historii. Mimo wszystko wciąż wielu Turków nie zdaje sobie sprawy, jak duży potencjał tkwi w Polsce. To trzeba podkreślać przede wszystkim i zachęcać przedsiębiorców z obu stron do współpracy i to nie tylko przy projektach realizowanych w naszych krajach — sumuje Mehmet Orhun Eskici.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane