Podpisana właśnie przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacja prawa o ruchu drogowym wydłuża do 31 grudnia 2027 r. możliwość korzystania z pasów uprzywilejowanych przez pojazdy zeroemisyjne. Obowiązujące dotychczas przepisy zakładały wygaśniecie przywileju dla e-aut 1 stycznia 2026 r.
Dwa lata na stworzenie nowych rozwiązań
Decyzja głowy państwa kończy okres niepewności, jaki pojawił się po wcześniejszym prezydenckim wecie do innej ustawy zawierającej podobne przepisy. Z przywileju jazdy buspasami korzysta dziś ponad 118 tys. kierowców aut elektrycznych, którzy obawiali się, że od 2026 r. stracą jedną z najważniejszych zachęt do wyboru pojazdu zeroemisyjnego.
- Podpisana nowelizacja to bardzo dobra wiadomość dla rozwoju elektromobilności w Polsce - komentuje Marek Popiołek, dyrektor ds. rozwoju biznesu Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM).
Jak dodaje, dodatkowe dwa lata pozwolą branży i samorządom przygotować długoterminowe rozwiązania oraz monitorować wpływ rosnącej liczby elektryków na przepustowość buspasów.
Buspas jako realna zachęta i czynnik rynkowy
Możliwość omijania korków to dla wielu kierowców kluczowy argument przy zakupie samochodu elektrycznego, szczególnie w dużych miastach, gdzie czas przejazdu bywa ogromnym utrudnieniem życia. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że utrzymanie tego przywileju pozostaje spójne z polityką klimatyczną państwa, a udział pojazdów zeroemisyjnych w ruchu nadal jest na tyle niski, że nie grozi przeciążeniem buspasów.
- Nasze badanie EV1000 potwierdza, że możliwość jazdy buspasami należy do najczęściej wskazywanych pozafinansowych impulsów skłaniających do zakupu elektryka, szczególnie teraz, gdy kończy się program dopłat NaszEauto - podkreśla Łukasz Lewandowski, prezes Fundacji EV Klub Polska.
Rynek EV rośnie w tempie ponad 50 proc. rocznie
Według licznika elektromobilności PSNM i PZPM w Polsce jeździ obecnie 118, 2 tys. aut w pełni elektrycznych, w tym 107,9 tys. osobowych. Dynamika wzrostu liczby rejestracji przekracza 50 proc. r/r. PSNM prognozuje, że do 2030 r. liczba elektryków na polskich drogach może sięgnąć nawet 700 tys.
