Podwyżki to za mało, by zatrzymać lekarzy

  • PAP
opublikowano: 14-11-2019, 06:28

Biurokracja, zbyt dużo godzin pracy, brak dostępu do nowoczesnych terapii – pomimo wzrostu zarobków liczba medyków decydujących się na emigrację nie spadła. Co roku wyjeżdża ich z kraju kilkuset - czytamy w czwartek w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Zobacz więcej

Pixabay.com

Gazeta podaje, że jak wynika najnowszych danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że przez pierwszych osiem miesięcy tego roku o zaświadczenia umożliwiające zatrudnienie w innym kraju Unii poprosiło 454 lekarzy. Połowa z nich zrobiła to po raz pierwszy. Od 2005 r. na pracę za granicą zdecydowało się w sumie prawie 15 tys. medyków.

"Największą grupę stanowią interniści, anestezjolodzy i ginekolodzy. Ale boleśnie odczuwane są też decyzje np. patomorfologów – choć wyjechało ich tylko ok. 70, stanowi to ponad 12 proc. wszystkich specjalistów na rynku. Podobnie jest z mikrobiologami – deklarację wyjazdu złożył co dziesiąty z nich" - pisze "DGP".

Dziennik podkreśla, że nie maleje też liczba lekarzy, którzy wystąpili o zaświadczenie po raz pierwszy – oscyluje między 350 a 450. Do września takie dokumenty pobrało 233 medyków. Podczas gdy wcześniej głównym argumentem były zarobki, teraz młodzi lekarze mówią wprost: jesteśmy zmęczeni. "Obciążenie pracą, braki kadrowe, sprzętowe i w dostępie do badań, duża odpowiedzialność" – wymienia przyczyny emigracji Bartosz Fiałek z zarządu OZZL, który kończy właśnie specjalizację z reumatologii. Kierunki się nie zmieniają: kuszą przede wszystkim Niemcy i Skandynawia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu