Pogłębianie kanału zrodziło tygrysa

Panama stała się najbardziej dynamiczną gospodarką latynoamerykańską. Za wzór wzięła sobie Singapur

8 proc. – przeciętnie w takim tempie rozwijała się w ciągu ostatnich pięciu lat gospodarka Panamy. Środkowoamerykański kraj zmierza właśnie do końca czteroletniego programu inwestycji infrastrukturalnych, o równowartości blisko 40 proc. rocznego PKB.

Zobacz więcej

DŁUŻEJ, SZERZEJ, GŁĘBIEJ: W nowo budowanych śluzach zmieszczą się statki o jedną czwartą dłuższe i o połowę szersze niż obecnie. Dzięki temu ładowność największych jednostek korzystających z kanału wzrośnie aż dwuipółkrotnie. [FOT. BLOOMBERG]

Ich celem jest uczynienie z liczącej niespełna 4 mln mieszkańców republiki centrum przeładunkowego na wzór Singapuru. Program obejmuje budowę dróg, szpitali oraz metra w stolicy.

Największa inwestycja to jednak poszerzenie i pogłębienie kanału łączącego Atlantyk z Pacyfikiem. Bez inwestycji 100-letni kanał łączący porty azjatyckie z portami ze wschodniego wybrzeża USA byłby skazany na marginalizację. Z przeprawy mogą korzystać dzisiaj co najwyżej średnich rozmiarów kontenerowce, mieszczące do 5 tys. standardowej wielkości kontenerów.

By uniknąć korzystania z małych, nieefektywnych jednostek, wielu przewoźników korzysta z portów na zachodnim wybrzeżu USA, gdzie towary są przeładowywane, by na miejsce dotrzeć już transportem kołowym. Część zbyt dużych statków armatorzy kierują przez Kanał Sueski. Tylko to w ubiegłym roku kosztowało operatora kanału utratę już 40 mln USD przychodów, a stanowią one równowartość aż 5 proc. PKB. Nic więc dziwnego, że w referendum o inwestycji w kanał „za” głosowało aż 80 proc. Panamczyków.

Planowane na koniec 2015 r. oddanie inwestycji przyniesie rewolucję w geografii globalnego transportu morskiego. Na znaczeniu straci Kanał Sueski, a dla przewoźników możliwość posyłania przez Kanał Panamski większych statków (nawet 2,5 razy większych niż obecnie) będzie oznaczała obniżenie kosztów nawet o 30 proc. Przez Panamę wreszcie będą mogły pływać także gazowce. To ułatwi eksport skroplonego gazu ziemnego z USA, które

w 2020 r. planują wysyłać go za granicę 20 mln ton rocznie, czterokrotnie więcej niż obecnie. Singapurski sen Panamczyków wcale nie jest nierealny. Już obecnie kraj jest najzamożniejszy w regionie — parytet siły nabywczej PKB na mieszkańca sięga tam 16,5 tys. USD (wciąż o 20 proc. mniej niż w Polsce oraz prawie czterokrotnie mniej niż w Singapurze).

O zdrowiu gospodarki świadczy fakt, że Panama plasuje się niemal na samym końcu światowego rankingu niedoli Economist Intelligence Unit. Bez pracy pozostaje jedynie co 25. Panamczyk, mimo szybkiego wzrostu gospodarczego inflacja sięga zaledwie 3,5 proc., a prawdopodobieństwo niewypłacalności sięga zaledwie 5,7 proc., co lokuje niewielką Panamę na równi z regionalnymi potęgami, takimi jak Chile czy Meksyk.

Czasy największego boomu Panama ma już jednak za sobą. W rankingu najbardziej atrakcyjnych pod względem inwestycyjnym rynków wschodzących Bloomberga wciąż zajmuje szóste miejsce (Polska jest dziewiąta), jednak główny indeks giełdy spadł od ubiegłorocznego szczytu o 13 proc. (w 22-letniej historii wskaźnik powiększył wartość blisko 30-krotnie, a spadkiem zamknął zaledwie trzy lata).

Na przeszkodzie w ambitnych planach Panamy stoi przede wszystkim rozdźwięk między nowoczesną i zintegrowaną ze światem częścią gospodarki a tymi jej gałęziami, które pozostają w tyle, nie mówiąc o problemach, takich jak korupcja i pranie brudnych pieniędzy.

W rankingu Transparency International Panama zajmuje dopiero 102. miejsce na 177 sklasyfikowanych krajów. Tymczasem dopiero w ubiegłym roku zlikwidowała formułę spółek akcyjnych, których udziałowcy byli anonimowi. Było jednym z ulubionych narzędzi wykorzystywanych do legalizowania pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu