Pogłoski o obniżce stóp w USA pomogły giełdom w Europie

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2002-08-06 20:01

Główne parkiety Starego Kontynentu zakończyły wtorkową sesję w doskonałych nastrojach. Indeksy zanotowały jedne z największych w tym roku wzrostów, podążając śladem indeksów na Wall Street. Bezpośrednią przyczyną wzrostu cen akcji stały się coraz liczniejsze głosy analityków, zapowiadające obniżkę stóp procentowych przez Fed.

W ostatnim okresie duże wzrosty wystąpiły już kilka razy, gdyż do kupna akcji zachęcają niskie ceny. Giełdy znajdują się wciąż w okresie pięcioletniego minimum i rynek nerwowo reaguje na wszelkie informacje.

Wzrostom przewodził sektor finansowy, który ostatnio stanowi doskonały barometr koniunktury. Francuski ubezpieczyciel AXA zyskał 11,5 proc., holenderski bank ABN Amro wzrósł o 8,5 proc., we Frankfurcie Allianz zarobił 9,5 proc., a banki HypovereinsBank i Deutsche Bank po 7 proc.

Spore zwyżki zanotowały spółki zaangażowane na amerykańskim rynku. We Frankfurcie akcje Siemensa, który ok. 25 proc. sprzedaży realizuje w USA wzrosły o 7,8 proc. a DaimlerChrysler, którego połowa przychodów generowana jest za oceanem zyskał ponad 9 proc.

Dobra koniunktura nie opuszcza spółek motoryzacyjnych. Morgan Stanley podniósł rekomendację papierów BMW, oczekując poprawy popytu na luksusowe auta. Swoje prognozy podniósł też Volkswagen. Obie spółki zyskały prawie 7 proc.

Prawie 10 proc. wzrosły akcje Philips Electronics, do czego przyczyniło się podniesienie ich rekomendacji przez Merrill Lynch. Zyskała również cena akcji Nestle. Inwestorzy uznali, że przejęcie przez szwajcarski koncern za 2,6 mld USD spółki Chef America da mu większy dostęp do amerykańskiego rynku i wpłynie na poprawę wyników.

Niemiecki DAX zyskał na zamknięciu 7,08 proc., brytyjski FTSE zarobił 3,26 proc., a francuski CAC 40 wzrósł o 5,44 proc.

PK