Czytasz dzięki

Pokoje z widokiem

Patrycja Pustkowiak
opublikowano: 05-12-2019, 22:00

Górska asceza i prawdziwie domowa atmosfera z domieszką luksusu – hotel Lake Hill w Sosnówce czerpie z otoczenia, ale nie zapomina o nowoczesnym, intrygującym dizajnie. Inwestycja ożywia ten i tak atrakcyjny region w Karkonoszach. W okolicy można podziwiać piękną przyrodę, zwiedzić liczne pałace, a nawet.… lapońską wioskę.

Hotel Lake Hill wzniesiony w otoczeniu uroczych Karkonoszy nie na darmo nosi nazwę wzgórza nad jeziorem. Za jego oknami góry spotykają się z wodą — widok jest rzeczywiście obłędny.

— Od lat, obserwując działalność mojej rodziny, która od 1983 r. zarządza obiektami hotelowymi w Karkonoszach, dostrzegam wzrost popytu na usługi hotelarskie w tym rejonie. Kiedy więc pojawiła się możliwość zakupu najpiękniejszej działki widokowej w Karkonoszach, długo się nie zastanawiałem i postanowiłem zbudować tam nowy hotel — przyznaje Artur Kozieja, właściciel firmy Europlan, inwestor, który otworzył Lake Hill.

Dysponujący 171 pokojami obiekt o niebanalnej bryle ciekawie łączy sprzeczności. Jego wnętrza są jednocześnie przytulne i ascetyczne: nieco surowe, minimalistyczne, a zarazem zaciszne. Tak działa zestawienie betonu, skór i kamienia z miękkimi szarymi kocami, wzorzystymi poduszkami i innymi dodatkami z naturalnych materiałów, a także ciepłym światłem, które pada z wielu dizajnerskich lamp rozmieszczonych w strategicznych punktach hotelu.

Atrakcyjne kontrasty

Za projekt wnętrz odpowiada sopocka pracownia Ideograf, która wykonała je we współpracy z Katarzyną Sokołowską, reżyserką pokazów mody i dyrektor artystyczną Lake Hill. Najważniejsze było dla nich wykreowanie komfortowej przestrzeni, która nie będzie kolidowała z karkonoską przyrodą.

— Zależało nam, by każdy element wystroju harmonijnie się wtapiał w przestrzeń. Drewniane meble korespondują z lasami otaczającymi obiekt, a kamień i surowe posadzki nawiązują do górskiego krajobrazu wokół — podkreśla Katarzyna Sokołowska.

Pejzaż robi wrażenie. Wspomniany już piękny widok na dzikie Karkonosze i zalew Sosnówka roztacza się z wielkich przeszkleń w hotelowym lobby, naprzeciwko baru. Meble wykonane na zamówienie i elementy wystroju wnętrz (marek premium, m.in. Miloo, Villeroy & Bosch, Vado i Mohawk) powstały ze szczotkowanego drewna, miedzi i kamienia. Skórzane fotele w pokojach i częściach wspólnych uszyto ręcznie. Intrygującym regionalnym akcentem są dizajnerskie figury owiec, na które trafimy przy recepcji. W drewnie, skórach, miedzi i stonowanych barwach urządzona jest też hotelowa restauracja.

Relaks i zwiedzanie

Przed hotelem można odpoczywać na leżakach, podziwiając panoramę Karkonoszy, albo zanurzyć się w zewnętrznym basenie i jacuzzi — są śmiałkowie, którzy korzystają z nich nawet jesienią. Wystarczy jednak wybrać się na wycieczkę po okolicy, by się upewnić, że tradycja morsowania jest tu bardzo żywa. Dowód? Wyprawa do Przesieki, gdzie znajduje się wodospad Podgórnej, a morsy korzystają z kąpieli, by później spotkać się przy ognisku. Zresztą lokalnych atrakcji jest tu mnóstwo i jeśli ma się samochód, warto przejechać nim kilka kilometrów, by zwiedzić choćby zamki czy pałace, których jest w okolicy wiele. Najbliżej hotelu znajdują się Zamek Księcia Henryka oraz pałace w Wojanowie-Bobrowie, Bukowcu i Karpnikach.

— Karkonosze oferują przepiękne widoki górskie, szlaki spacerowe, trasy rowerowe i narciarskie w zimie. W Kotlinie Jeleniogórskiej znajduje się wiele zameczków i pałaców, które w ostatnich latach odzyskały świetność — mówi Artur Kozieja.

Niespodziewaną w Karkonoszach atrakcją jest… lapońska wioska Kalevala zbudowana w Borowicach. Pomysł świetny — dwójka zapaleńców, miłośników Finlandii, postawiła tam lapońskie namioty i prawdziwe fińskie sauny, służące nie tylko do wygrzewania się, lecz także biesiadowania. Gospodarze oferują noclegi w Kalevali, zwiedzanie osady i pyszne jedzenie rodem z Finlandii. Mieszkające z nimi psy husky i renifery można głaskać za darmo. Niedaleko Sosnówki, w której znajduje się Lake Hill, są także większe miasta — Karpacz i Jelenia Góra, do której warto zajrzeć choćby po to, by wypić kawę w cukierni Harper znajdującej się niedaleko Parku Zdrojowego w Cieplicach. Zrelaksować się można jednak, nie opuszczając hotelu. Strefa wellness z basenem, dwoma jacuzzi, leżakami oraz saunami suchą i parową czy wreszcie spa La Perla z bogatą ofertą zabiegów i masaży wydaje się dobrym pomysłem na odpoczynek po powrocie z górskich wycieczek. Polska staje się coraz bardziej atrakcyjna turystycznie. Wskazuje na to chociażby popularność, jaką hotel Lake Hill wypracował sobie już po kilku miesiącach działalności. Potwierdza to Artur Kozieja.

— Od kilku lat obserwujemy wśród Polaków trend, który obcokrajowcom tłumaczę jako rediscovery of Poland. Wygląda na to, że nasi rodacy po latach podróżowania po świecie dostrzegli, że i w Polsce mamy wiele pięknych miejsc, w których można zorganizować sobie urlop — twierdzi właściciel firmy Europlan.

Przyznaje, że za wyborem miejsca inwestycji stała nie tylko atrakcyjność okolicy, lecz także sentyment — inwestor pochodzi z pobliskiego Karpacza. Docenia też rewolucję komunikacyjną, która podniosła turystyczną wartość regionu.

— Kiedyś z moich rodzinnych stron do Warszawy jechało się ponad siedem godzin. Teraz, trasą szybkiego ruchu, około czterech. Szybko można tu też dotrzeć wygodnym pendolino — podkreśla przedsiębiorca.

Czy doczekamy się kolejnych inwestycji tandemu Kozieja-Sokołowska?

— Hotel Lake Hill był naszym pierwszym wspólnym projektem. Mam nadzieję, że nie ostatnim — przyznaje Artur Kozieja.

PATRYCJA PUSTKOWIAK

Pisarka i dziennikarka. Autorka powieści „Nocne zwierzęta” (WAB, 2013), nominowanej do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Gdynia, i „Maszkaron” (Znak, 2018), a także wywiadu rzeki z Manuelą Gretkowską „Trudno z miłości się podnieść”. Regularnie współpracuje m.in. z „Harper’s Bazaar”, „Elle” i „Pulsem Biznesu Weekend”. Lubi czytać książki, pić wino i rozmawiać z ludźmi. FOT. MATEUSZ KUBIK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Pustkowiak

Polecane