Według najnowszego badania przeprowadzonego przez Randstad w Polsce 74 proc. pracowników lubi pracować z przedstawicielami innych kultur, przy czym częściej przyznają to kobiety (77 proc.) niż mężczyźni (71 proc.). Najbardziej otwarte na obcokrajowców w pracy są osoby w wieku od 35 do 44 lat (78 proc.).
— Podejście do cudzoziemców zależy m.in. od pochodzeniaetnicznego, kultury i religii, typu wykonywanej pracy i długości pobytu w kraju. Wydarzenia ostatnich dwóch dekad zmieniły w Polsce nastawienie do przedstawicieli innych kultur. Przystąpienie do Unii Europejskiej, masowa emigracja polskich pracowników i spowodowany tym niedobór siły roboczej pozwoliły dostrzec korzyści z napływu pracowników z innych krajów — mówi Marzena Milinkiewicz, dyrektor operacyjna w Randstad Polska.
Polska w tym badaniu plasuje się w środku stawki. Najwięcej chęci do pracy z obcokrajowcami wykazują Portugalczycy (89 proc.), a najmniej — Węgrzy (54 proc.).
Polacy są w Europie w pierwszej trójce, jeśli chodzi o popieranie firm zatrudniających obcokrajowców w celu uzupełnienia braków kadrowych. W ocenie 68 proc. rodaków to dobre rozwiązanie. Przed nami są tylko Portugalczycy (73 proc.) i Brytyjczycy (71 proc.). Nieco inaczej Polacy oceniają sytuację, gdy z braku odpowiednio wykwalifikowanych osób pracodawcy zatrudniają obcokrajowców zamiast obniżyć wymagania dla wszystkich kandydatów. 66 proc. rodaków popiera takie decyzje przełożonych, podczas gdy np. w Hiszpanii opowiada się za tym aż 79 proc., a w Wielkiej Brytanii 78 proc. pytanych.