W ramach tegorocznej imprezy Disrupt Space start-upowe zespoły rywalizowały w takich kategoriach, jak „Moon Village”, „Made in space”, „wykorzystanie danych satelitarnych dla poprawy dostępu do żywności”. Zaprezentować mogły się również małe przedsiębiorstwa z sektora kosmicznego. I wśród firm z Europy, Stanów Zjednoczonych, Australii pojawili się również Polacy – przedstawiciele Blue Dot Solutions. Firma na co dzień oferuje usługi związane z ekspertyzą technologiczną produktów wykorzystujących dane satelitarne, specjalizuje się w obsłudze informacyjnej związanej z sektorem kosmicznym, a dodatkowo realizuje własne projekty oparte o nawigację satelitarną i obserwację Ziemi. W tegorocznym Disrupt Space została jednym z finalistów.

- Zaprezentowany projekt opiera się na wykorzystaniu nawigacji satelitarnej dla wsparcia prac i operacji na lotniskach. W rozwiązaniu planowane jest użycie kilku różnych źródeł danych dla zidentyfikowanego problemu. Projekt jest obecnie na etapie budowy prototypu – wyjaśnia dr Krzysztof Kanawka, prezes Blue Dot Solutions.
Do finałowych prezentacji wybrano w sumie pięć firm. Poza polskim projektem, pokazano również dwie firmy planujące budowę małych rakiet nośnych, koncept związany z pozyskiwaniem surowców z planetoid i spółkę oferującą nową formułę planowania projektu kosmicznego. Firmy te wyłonione zostały przez przedstawicieli Europejskiej Agencji Kosmicznej, amerykańskiej agencji NASA, niemieckiej agencji DLR, Komisji Europejskiej oraz grupę zaproszonych inwestorów.