Polacy liczą na podmorski tunel

opublikowano: 18-01-2012, 00:00

Do Szczecina przyjadą Duńczycy i Niemcy, by sprawdzić, czy polskie firmy pomogą im zbudować podmorski tunel.

Niemcy i Dania przygotowują się do budowy podmorskiego tunelu, który połączy oba kraje. Koszt 18-kilometrowego połączenia oszacowano na 5,2 mld EUR (23 mld zł). Część tej kasy może trafić do polskich firm.

— 8 lutego w Szczecinie planowane jest spotkanie przedstawicieli Danii i Niemiec z polskimi firmami. To wstępne konsultacje, które pokażą, na jakie kontrakty związane z budową tunelu mogą liczyć nasi przedsiębiorcy — mówi Patryk Michalak, prezes Stoczni Gdynia i szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Zarówno Gryfia, jak i firmy działające na majątku gdyńskiej stoczni mają szansę na ciekawe zlecenia.

— W grę wchodzi dostawa materiałów oraz prace związane z zakotwiczeniem tunelu w wodzie oraz prace budowlano-montażowe — wyjaśnia Patryk Michalak.

Drogi i kolej

Projekt daje szansę na zamówienia nie tylko dla firm sektora stoczniowego i offshore, ale także dla firm budowlanych. Ich przedstawiciele także pojawią się w Szczecinie.

— Jadę na spotkanie. Liczymy zarówno na kontraktyzwiązane z dostawą konstrukcji stalowych, jak i budową tunelu oraz infrastruktury towarzyszącej — zapewnia Włodzimierz Dyrka, który analizuje projekt z ramienia Polimeksu-Mostostalu. W tunelu będzie dwupasmowa droga oraz linia kolejowa. Ich budowę mogą wesprzeć Polacy.

— Trzeba przecież zbudować drogi dojazdowe do tunelu — mówi Włodzimierz Dyrka.

Na budowę urządzeń do odlewów betonowego tunelu liczył także trójmiejski Crist. Jednak ostatnio pojawiły się sygnały, że sporą część tych prac mogą wykonać stocznie niemieckie i skandynawskie. Na kontrakty związane z budową niemiecko-duńskiego tunelu liczą także przedstawiciele Stoczni Szczecińskiej Nowa. Towarzystwo Finansowe Silesia, właściciel jej majątku, informowało niedawno, że prowadzi rozmowy z firmami duńskimi i norweskimi zainteresowanymi zakupem części stoczniowych aktywów. Inwestorzy mogą zwiększyć szansę szczecińskiej spółki na wejście do grona firm budujących bałtyckie połączenie.

Lepszy most

Polskie firmy skorzystają na budowie tunelu, ale nie ukrywają, że z ich perspektywy korzystniejszy byłby most. Koncepcja jego budowy była pierwotnie rozpatrywana, ale wygrał tunel. Część polskich firm liczy jednak na powrót do wariantu budowy mostu.

— Podczas rozpatrywania wariantu mostowego protestowali ekolodzy, twierdząc, że o jego filary będą zabijać się ptaki. Teraz także protestują ekolodzy, ale zajmujący się ochroną ryb. Pojawiają się więc pogłoski o powrocie do koncepcji mostowej. Byłoby to korzystne dla polskich firm, dlatego także pojadę na spotkanie — mówi Andrzej Szwarc, który pilotował ewentualne uczestnictwo w budowie tunelu w Criście, a od niedawna jest prezesem Stoczni Remontowej Nauta.

Gdyby zwyciężyła koncepcja budowy mostu, polskie firmy mogłyby sprzedać Duńczykom i Niemcom znaczne ilości konstrukcji stalowych.

— Do budowy mostu potrzeba 2 mln ton stali, tyle, ile zawierają jej wszystkie budynki w Warszawie. Znaczą część Duńczycy i Niemcy musieliby kupić w Polsce. Zyskaliby głównie duzi dostawcy konstrukcji, ale także my — jako mniejsza firma — moglibyśmy otrzymać zamówienia — twierdzi Andrzej Szwarc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu