W myśl ogłoszonej niedawno przez prezesa grupy ManpowerGroup Ery Człowieka, otwarte granice i wzmożona migracja pracowników to element nowej rzeczywistości, w której pracownik będzie mieć coraz większy wpływ na to gdzie i jak pracuje, a przedsiębiorstwa będą coraz bardziej poszerzać zakres poszukiwania kandydatów poza okolice kraju, w którym działają.
Pełne otwarcie niemieckiego i austriackiego rynku pracy to także moment, w którym polskie firmy stawiają sobie pytanie jak skutecznie przyciągać właściwych pracowników i zatrzymać talent w organizacji. To jedno z podstawowych wyzwań Ery Człowieka. W odpowiedzi na nią pracodawcy powinni przeanalizować i dostosować wewnętrzne systemy organizacyjne i politykę personalną, tak by skuteczniej wspierały rozpoznawanie i rozwijanie potencjału pracowników.
- Liczba zleceń rekrutacyjnych jakie otrzymujemy z zagranicy zwiększyła się w porównaniu z rokiem 2010, szacujemy, że zainteresowanie polskimi pracownikami wzrosło 3-krotnie. Z naszej perspektywy główne kierunki wyjazdu Polaków do pracy to Niemcy, Belgia, Austria, Szwecja i Norwegia - mówi Leszek Kurycyn, dyrektor operacyjny Manpower Professional, firmy z grupy ManpowerGroup, specjalizującej się m.in. w projektach międzynarodowych. - Otrzymujemy też maile od osób, które pytają nas o możliwości pracy za granicą. Z aplikacji tych wyraźnie widać, że wzrosła świadomość polskiego kandydata, większość dobrze wie, w jakim kraju chciałaby pracować. Jest to efekt lat przynależności do Unii Europejskiej i zwiększenia ogólnej mobilności Polaków – dodaje Leszek Kurycyn.
