Polacy nie chcą reklamy w sieci

Internetowi wydawcy tracą miliardy — rośnie liczba użytkowników internetu, którzy blokują wyświetlanie reklam

Stosowanie w przeglądarkach rozszerzeń, które służą do blokowania reklam, pozbawi wydawców w 2015 r. prawie 22 mld USD przychodów — wynika z raportu przygotowanego wspólnie przez firmę PageFair i koncern Adobe. Liczby mogą przyprawić księgowych o zawał serca.

GOOGLE LIDEREM:
Zobacz więcej

GOOGLE LIDEREM:

Użytkownicy przeglądarki Google Chrome stanowią największą grupę osób, które instalują rozszerzenia blokujące reklamy — autorzy raportu szacują, że korzysta z nich średnio 126 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Na kolejnych pozycjach są przeglądarki Firefox i Safari Fotolia

Zastosowanie oprogramowania blokującego reklamy na stronach internetowych wzrosło w Europie w trakcie ostatniego roku o 35 proc. Na całym świecie wzrost jest jeszcze wyraźniejszy — sięga 41 proc. W styczniu 2010 r. reklamy blokowało na świecie 21 mln użytkowników komputerów stacjonarnych. Szacunki z początku tego roku wskazują, że ich liczba sięgnęła 181 mln, a w czerwcu już 198 mln.

PageFair i Adobe podkreślają w raporcie, że 198 mln użytkowników to zaledwie 6 proc. globalnej populacji internetowej, ale szacunkowa utrata przychodów reklamowych wynikająca ze stosowania przez nich programów blokujących wynosi w tym roku 21,8 mld USD, czyli 14 proc. światowych wydatków na reklamę. W przyszłym roku wydawcom przejdzie koło nosa 41,8 mld USD.

— Walka z blokowaniem reklam jest bardzo trudna. Społeczność ad blockingu jest duża, wyrafinowana i zaradna — twierdzi Sean Blanchfield, prezes firmy PageFair.

W najgorszej sytuacji są właściciele serwisów poświęconych grom komputerowym — aż 26,5 proc. ich czytelników włącza rozszerzenia odpowiedzialne za ad blocking. Na kolejnych pozycjach są sieci społecznościowe i serwisy poświęcone nowym technologiom. Najrzadziej z blokowania reklam korzystają użytkownicy stron rządowych i organizacji charytatywnych — odpowiednio 2,5 i 4,9 proc.

Polacy nie przepadają za reklamą w sieci i należą do europejskiej czołówki pod względem odsetka osób stosujących blokujące rozszerzenia w swoich przeglądarkach. Aż 34,9 proc. użytkowników internetu w naszym kraju korzysta z takiego oprogramowania i daje nam to drugie miejsce na Starym Kontynencie. Wyprzedzają nas tylko Grecy z wynikiem 37,5 proc., a za nami są Maltańczycy — 27,7 proc. oraz Estończycy i Niemcy — po 25,3 proc.

W sieci od dawna trwa etyczno-filozoficzna dyskusja, czy internautom wypada blokować reklamy — źródło przychodów właścicieli stron, portali i blogów. Przeciwnicy reklam uważają, że stały się one zbyt inwazyjne i spowalniają korzystanie z sieci. Zwolennicy odpowiadają, że reklamy są sposobem na zarabianie wydawców, więc jeśli ktoś nie chce widzieć reklam, powinien nie korzystać z usług danego serwisu, bo inaczej zabiera sobie coś za darmo. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Polacy nie chcą reklamy w sieci