W ostatnich latach Polacy najbardziej martwili się finansami, ale dziś na pierwszy plan wysunęła się troska o bezpieczeństwo własne i rodziny. Jak wynika z danych Consumer Panel Poland GfK, w zeszłym roku obawy o pieniądze spędzały sen z powiek 53 proc. konsumentów, a obecnie już tylko 40 proc.
— Konsumenci zaczynają ponownie wydawać więcej, wyraźnie widać poprawę nastrojów. Ten rok przyniósł istotny wzrost konsumpcji — od stycznia do sierpnia gospodarstwa domowe zwiększyły wydatki o 8,1 proc. Co istotne, wzrost ten nie wynika już jedynie z inflacji, lecz z faktycznego powrotu do wyższej konsumpcji — mówi Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający firmy Consumer Panel Poland GfK.
W przeciwieństwie do poprzednich lat, kiedy dominowały marki własne sieci handlowych, w 2024 r. na wzrostach skorzystały również produkty brandowe.
— To duża zmiana względem lat 2022/23, kiedy marki własne były jedynymi beneficjentami wzrostu wartościowego — podkreśla Szymon Mordasiewicz.
Wzrost konsumpcji rozlał się szeroko w różnych kanałach dystrybucji, nie ograniczając się już tylko do dyskontów i supermarketów lokalnych jak w ostatnich dwóch latach. Konsumenci zaczynają wracać do zakupów w innych kanałach sprzedaży, takich jak mały format sieciowy, supermarkety międzynarodowe i drogerie. Żaden z kanałów nie dominuje wyraźnie i wzrost konsumpcji na całym rynku jest udziałem każdego z nich.
Aplikacje mobilne zyskują na znaczeniu
Promocje wciąż odgrywają kluczową rolę na rynku FMCG, a polscy konsumenci pozostają wierni formule zakupów, w ramach której chcą nabywać swoje ulubione produkty jak najtaniej.
— 73 proc. konsumentów jest dumnych z tego, że korzysta z promocji, co świadczy o trwałości trendu smart shoppingu. Informacje na ich temat Polacy czerpią z różnych źródeł. Choć znaczenie tradycyjnych gazetek promocyjnych wciąż jest wysokie, rośnie znaczenie aplikacji mobilnych. W relacji do zeszłego roku aplikacje jako główne źródło informacji o promocjach wzrosły o 7 pkt proc. — mówi Szymon Mordasiewicz.
Zwraca uwagę, że generalna poprawa sytuacji finansowej i zmniejszająca się inflacja lekko, ale wyraźnie wpłynęły na skłonność do wydawania pieniędzy na konsumpcję z większą swobodą, a jednocześnie zupełnie nie wpłynęły na nastawienie konsumentów do promocji. Jeśli chodzi o ich formę, to Polacy niezmiennie preferują kolejno: obniżki cen na półce, oferty typu drugi produkt za pół ceny oraz gratisy.
Udział sprzedaży promocyjnej rośnie
W tym roku aż 32 proc. wartości zakupów gospodarstw domowych dokonywano w ramach promocji, co stanowi wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Z pewnością wpływ na to ma wojna cenowa zapoczątkowana przez dyskonty — Biedronkę i Lidla.
— Sieci handlowe mają ogromny wpływ na rynek promocyjny, a oferują coraz głębsze rabaty. Biedronka, mając w swoim przekazie „codziennie niskie ceny”, zwiększyła udział zakupów promocyjnych o 10 pkt proc. rok do roku — mówi Szymon Mordasiewicz.
Jego zdaniem promocje nadal będą odgrywać kluczową rolę w polskim handlu, choć ich charakter będzie ewoluował.
— W przyszłym roku rynek promocyjny nadal będzie się rozwijał pod dyktando działań dyskontów, a w docieraniu do konsumentów coraz większą rolę będą odgrywać nowe narzędzia cyfrowe, czyli aplikacje własne sieci oraz integratorów — prognozuje dyrektor zarządzający firmy Consumer Panel Poland GfK.
