Polacy skazani na większe pożyczki?

Materiał partnera strony
opublikowano: 2014-04-15 00:00

Analiza Instytutu Jagiellońskiego

W ciągu kilkunastu tygodni w zaciszu rządowych gabinetów diametralnie zmieniono kształt projektowanych regulacji, mających porządkować sektor firm pożyczkowych. Zamiast przepisów traktujących jednakowo wszystkich uczestników rynku i skupiających się na ochronie konsumenta, przedstawiono do dalszych prac legislacyjnych przepisy zachęcające Polaków do zaciągania pożyczek na wyższe sumy i na dłuższy okres. Motywy nagłej zmiany i mało przejrzysty tryb jej wprowadzenia wymagają jak najszybszych i wyczerpujących wyjaśnień ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Dobre rozwiązania, z których zrezygnowano

Nie ulega wątpliwości, że prace nad ustawą dotyczącą tak delikatnej materii powinny być prowadzone w sposób maksymalnie przejrzysty.

Tymczasem niepokojące są kolejne, dość radykalne zmiany w koncepcji regulacji rynku, pojawiające się na kolejnych etapach procesu legislacyjnego.

Wersja projektu zmiany ustawy o kredycie konsumenckim, która w grudniu 2013 r. wyszła z Ministerstwa Finansów, zakładała limit kosztów pożyczki na poziomie 50% — niezależnie od okresu, na jaki jest udzielana pożyczka. Przypomnijmy, że na wcześniejszym etapie prac proponowano zróżnicowanie limitu w zależności od okresu,na jaki została udzielona pożyczka — dając preferencje pożyczkom średnio- i długoterminowym. Eksperci wskazywali wówczas, że takie przepisy zachęcą Polaków do zaciągania trudniejszych do spłaty zobowiązań. W tej wersji projektu znalazła się także propozycja utworzenia przy Ministerstwie Gospodarki rejestru firm pożyczkowych.

Innym trafnym i służącym konsumentom rozwiązaniem było dopuszczenie do rynku pożyczek pozabankowych jedynie spółek akcyjnych i spółek z o.o. o minimalnym kapitale 200 tys. zł.

Mikropożyczki na cenzurowanym

W ciągu niecałego kwartału koncepcja regulacji zmieniła się o 180 stopni. Według nowych założeń, które zrodziły się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pozaodsetkowe koszty pożyczek nie mogą przekroczyć sumy 25% i dodatkowo 30% za każdy rok trwania umowy. Łącznie nie mogą jednak wynieść więcej niż 100% całkowitej kwoty pożyczki. Zastrzeżono zarazem, że w przypadku udzieleniadanemu konsumentowi kolejnych pożyczek w okresie 120 dni, jako podstawa do obliczania sumy kosztów brana jest tylko kwota pierwszej pożyczki. Jest to powrót tylnymi drzwiami do rozwiązań, które podczas jesiennej debaty nad pierwotną wersją projektu zostały ostro skrytykowane przez większość ekspertów. Premiują bowiem tych pożyczkodawców, którzy oferują wysokie kwoty na długi okres. Jeśli ideą przygotowywanych przepisów było ograniczanie zadłużania się Polaków, to obecna koncepcja wręcz zachęca do zaciągania większych i trudniejszych do spłaty zobowiązań. Wpływa ona aktywnie na kształt polskiego rynku firm pożyczkowych, preferując segment pożyczek średnio- i długookresowych. Mikropożyczki zostaną z rynku wyeliminowane — dotyczy to oferty wszystkich instytucji finansowych, również banków i SKOK-ów.

(Fragment stanowiska Instytutu Jagiellońskiego. Więcej na: www.jagiellonski.pl)