POLACY SPĘDZĄ EMERYTURĘ NA RIWIERZE

Grzegorz Zięba
opublikowano: 17-06-1999, 00:00

POLACY SPĘDZĄ EMERYTURĘ NA RIWIERZE

Posiadłość nad Morzem Śródziemnym można już kupić wydając nie więcej niż kilkanaście tysięcy dolarów

KAPITAŁ NIE PROBLEM: Zakupioną posesję nad Morzem Śródziemnym wystarczy wynajmować na pół roku, przez kilka lat, by spłacić kredyt zaciągnięty na jej zakup — twierdzą Lechosław Bar i Stefania Parkoła z wydawnictwa „Piękne miejsca”. fot. Borys Skrzyński

Europejczycy od dawna kupują nieruchomości na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Coraz częściej — oprócz inwestorów z Niemiec i Wielkiej Brytanii — pojawiają się Polacy. Szczególnie, że koszt takiego zakupu jest porównywalny z cenami apartamentów na naszym Wybrzeżu. Z takich inwestycji wycofują się natomiast Rosjanie.

Społeczeństwo polskie w zakresie preferencji konsumpcyjnych przestaje się różnić od mieszkańców zachodniej Europy. Wczasy nad Morzem Śródziemnym, we Francji czy Hiszpanii są już jednym z popularniejszych sposobów spędzania urlopu. Koszty niejednokrotnie nie różnią się od ceny pobytu w kurortach polskiego Bałtyku. Konsekwencją letnich eskapad średniej klasy naszego społeczeństwa jest coraz większe zainteresowanie kupnem nieruchomości w atrakcyjnych miejscowościach wypoczynkowych. W Europie takie inwestycje są bardzo modne i powszechne. Wśród szczęśliwych właścicieli śródziemnomorskiej posiadłości czy apartamentu można spotkać sporą grupę polskich obywateli. Powstało nawet pismo, które ma za zadanie przybliżyć ten rynek potencjalnym chętnym na taki nabytek.

Może już wielu

— Polacy kupują nieruchomości w atrakcyjnych miejscach Europy już od kilku lat. Może nie jest ich jeszcze tak dużo, ale według naszych spostrzeżeń główną barierą już nie są pieniądze, ale brak rozeznania — mówi Lechosław Bar, redaktor naczelny pisma „Piękne miejsca”.

O istnieniu w Polsce szerokiej grupy potencjalnych inwestorów świadczy masowe powstawanie drogich apartamentów w atrakcyjnych kurortach w Polsce. Ceny ich są niezwykle wyśrubowane, a chętnych — na razie — nie brakuje.

— Apartamenty na Majorce kosztują tyle samo, co w Kołobrzegu, a to jedno z najatrakcyjniejszych miejsc w Europie — uważa Stefania Parkoła z wydawnictwa „Piękne miejsca”.

— Z drugiej strony, liczba połączeń z Polski na Lazurowe Wybrzeże rośnie z każdym rokiem. Już teraz na samą Majorkę mamy z Warszawy kilka lotów dziennie. Polacy lubią słońce i coraz częściej chcą posiadać ładny dom czy apartament w atrakcyjnym miejscu. To nie wykorzystana jeszcze nisza rynkowa — twierdzi Lechosław Bar.

Na dom w Hiszpanii czy apartament we Francji oczywiście nie każdego Polaka będzie stać. Nie jest to jednak zakup zarezerwowany dla najbogatszej grupy biznesmenów. Średniej klasy dom na wybrzeżu hiszpańskim można już kupić za około 50 tys. USD. Jeszcze taniej jest w Grecji. Trochę, ale niewiele drożej, we Francji i Włoszech. Górna granica kosztów nie jest oczywiście określona, szczególnie, jeśli dotyczy wyjątkowych obiektów. Koszt zakupu jednak może być o wiele mniejszy, jeśli nabywca skorzysta z szeregu udogodnień i kredytów. Miejscowe banki mają gotowy produkt — kredyty na zakup nieruchomości letniskowych. Finansują przeciętnie od 60 do 70 proc. całej inwestycji. Wtedy na dom za 50 tys. USD trzeba w początkowej fazie wydać tylko kilkanaście tys. dolarów.

— Cena takiego zakupu może być realnie jeszcze mniejsza, jeżeli skorzystamy z pomocy wyspecjalizowanej firmy, która będzie prowadzić nam taką nieruchomość. Podczas naszej nieobecności, a wiadomo, że spędzimy tam najwyżej kilka tygodni w ciągu roku, nasz dom będzie wynajmowany. Uzyskane środki zapewnią zarówno utrzymanie posesji, jak i spłatę kredytu. Nabytek będzie również cały czas pod opieką. Musimy tylko uzgadniać terminy naszego pobytu z obsługującą nas firmą — podkreśla Lechosław Bar.

— Ceny samych nieruchomości również rosną z każdym rokiem. Jest to więc inwestycja przynosząca realny dochód. Inwestorzy, z którymi mamy kontakt, twierdzą, że w ciągu ostatnich dwóch lat średnia wartość takiej inwestycji wzrosła o około 20 proc. — dopowiada Stefania Parkoła.

Inwestycja dla emeryta

Osoby działające na rynku nieruchomości przyznają, że wkrótce może to być bardzo poważny segment w ich branży.

— Chociaż wydaje się, że to będzie z początku trudny i niewygodny rynek. Na razie jesteśmy skoncentrowani na nieruchomościach krajowych, które dają jeszcze duże możliwości. Zainteresowanie posesjami w naszych kurortach rośnie z każdym rokiem. Z pewnością już niedługo Polacy skierują swój apetyt na inne atrakcyjne miejsca w Europie — mówi Andrzej Pszczołowski z agencji nieruchomości Polanowscy.

— Myślę, że Polacy wykorzystają możliwości, jakie daje innym Europejczykom wybrzeże Morza Śródziemnego. Prawdopodobnie to zacznie się rozwijać wraz z powstawaniem instytucji, które spopularyzują i umożliwią dokonywanie zakupów atrakcyjnych nieruchomości za granicą. Trzeba przyznać, że firmy pośredniczące w takich transakcjach coraz bardziej są zainteresowane polskim klientem — zauważa Lechosław Bar.

— Na Zachodzie apartament na Riwierze często kupuje się na czas emerytury. Można wtedy spędzać jesień życia w miejscu miłym, o przyjaznym klimacie. To nieraz o wiele lepsza inwestycja niż niejeden fundusz emerytalny — uważa Stefania Parkoła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / POLACY SPĘDZĄ EMERYTURĘ NA RIWIERZE