W 2009 r. monopol Poczty Polskiej zostanie zniesiony całkowicie. Co to oznacza dla rynku kurierskiego? Okazuje się, że prawie nic.
1 stycznia 2006 r. został ograniczony monopol Poczty Polskiej (PP) w zakresie przesyłek powyżej 50 g. Oznacza to, że przesyłki o tej wadze nie pozostają tylko i wyłącznie w obszarze działania Poczty Polskiej, ale mogą być dostarczane również przez firmy kurierskie. W obszarze kontroli Poczty Polskiej pozostają nadal przesyłki do 50 g.
Poczta bezpieczna
Zdaniem przedstawicieli największych firm kurierskich, kierunek liberalizacji prawa pocztowego coraz mniej ich dotyczy.
— Czołowe firmy kurierskie nie są po prostu zainteresowane konkurowaniem w tym obszarze usług powszechnych. Jest to związane przede wszystkim z poziomem kosztów operacyjnych oraz rozdrobnioną siecią placówek — komentuje Aleksander Morozowski, prezes DHL Express.
Co to oznacza dla rynku? Świadczeniem tego typu usług mogą być zainteresowane wyłącznie firmy lokalne — niszowi operatorzy, którzy chcą wejść w sektor przesyłek powszechnych, świadczonych na ściśle określonym obszarze, co miało już miejsce np. na południu Polski.
— Obecnie nie ma w Polsce firmy, która byłaby w stanie dostarczać przesyłki powszechne na terenie całego kraju, więc tak naprawdę, jeśli chodzi o przychody po liberalizacji, nie ma tu straty dla Poczty Polskiej — dodaje Aleksander Morozowski.
Oglądanie i badanie
Struktura rynku kurierskiego, po pełnej liberalizacji rynku w 2009 roku, nie ulegnie większym zmianom, te bowiem będą dotyczyć rynku pocztowego. A obraz rynku pocztowego może się bardzo zmienić tylko w momencie, gdy w segmencie doręczeń listów i korespondencji zaistnieją wielcy gracze, a na to się nie zapowiada
— Na rynku krajowym w segmencie usług ekspresowych Poczta Polska ma mniej niż 5 proc. udziału. Zatem nie jest to ogromna liczba klientów o dużym potencjale. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, w której rzeczywiście duzi operatorzy rynku TSL przejmą niektórych klientów PP — mówi Marek Różycki, prezes Masterlink Express.
Z pewnością wiele firm kurierskich rozważa przygotowanie oferty, która będzie spełniać jakościowe oczekiwania rynku i stanie się alternatywą dla dotychczasowej oferty monopolisty. Na przykład w styczniu 2006 r. UPS wprowadził, na razie w kilku krajach Europy Zachodniej (tam, gdzie monopol poczty narodowej został już ograniczony), nową międzynarodową usługę pocztową, UPS Mail Logic, która pozwoli klientom na uproszczenie operacji wysyłkowych.
— Wątpię jednak, by w ciągu najbliższych kilku lat Poczta Polska zyskała znaczących konkurentów w segmencie przesyłek, które nie wymagają określenia terminu doręczenia. Oczywiście nie rezygnujemy z przygotowań i analiz rynkowych. Na tym etapie jednak to bardziej badanie możliwości zaistnienia w tej dziedzinie niż realne plany — mówi Krzysztof Zdziarski, dyrektor generalny UPS Polska.
Zdecydowanie nie
DHL Express nie działa w obszarze przesyłek powszechnych oraz przesyłek innych niż kurierskie.
— Liberalizacja rynku oznacza dla DHL Express zwiększenie bezpieczeństwa przesyłek, które ważą poniżej 50 g i które pozostają w obszarze kontrolowanym przez Pocztę Polską. Przesyłki kurierskie poniżej 50 g muszą mieć po prostu dużo wyższą cenę niż przesyłki powszechne. Monopol PP zostanie więc nadal — zarówno w obszarze wagi, jak i ceny — zauważa Aleksander Morozowski.
Podkreśla, że DHL obecnie nie jest zainteresowany obszarem przesyłek powszechnych.
— Jednak pełna liberalizacja jakoś wpłynie zapewne na strukturę rynku. Prawdopodobnie pojawią się wyspecjalizowane firmy, które będą obsługiwać konkretne obszary, regiony lub duże metropolie, jak np. Warszawa, Trójmiasto. Rozwijanie działalności podobnej do Poczty Polskiej będzie się więc zapewne rozwijać na terenach miejskich, na których podjęcie takiej działalności będzie po prostu opłacalne — tylko na tych obszarach istnieje odpowiednio duży popyt — tłumaczy Aleksander Morozowski.
Bariera dostępności
Znaczącą zaletą Poczty Polskiej jest fakt posiadania ogromnej sieci placówek w całej Polsce. Niektórzy są także zdania, że ceny usług PP są atrakcyjne.
— Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę np. wydłużony proces rozpatrywania reklamacji, brak możliwości śledzenia przesyłki, utrudniony kontakt z przedstawicielami Poczty, to ta cena staje się mało atrakcyjna — mówi Marek Różycki.
Podstawowym wyzwaniem, jakie stoi przed PP, jest przestawienie się na prowadzenie działalności na zasadach firmy komercyjnej.
— Wizerunek PP jako instytucji usługowej niekoniecznie kojarzy się z proklienckim nastawieniem — dodaje Marek Różycki.
Krzysztof Zdziarski podkreśla jednak, że Poczta ma wiele zalet, które odpowiednio wykorzystane mogą przyczynić się do sukcesu tej firmy.
— Chodzi mi o tradycje, wizerunek, niskie ceny i ogromną sieć placówek pocztowych w całej Polsce. Nie można jednak zapominać o braku jasnej strategii działania, segmentacji klientów, technologii, systemach bezpieczeństwa i monitorowania, a także o jakości obsługi, która pozostawia wiele do życzenia — wylicza Krzysztof Zdziarski.