Już 1,2 mln osób ma przeterminowane należności. Dług rośnie o 0,5 mld zł kwartalnie.
Teoria Muhammada Junusa, laureata nagrody Nobla i założyciela Grameen Banku, udzielającego mikropożyczek, że kobiety są najlepszymi dłużniczkami, bo systematycznie regulują rachunki, sprawdza się też w Polsce. Z najnowszego Infodługu, kwartalnego raportu przygotowywanego przez InfoMonitora Biuro Informacji Gospodarczej oraz Biuro Informacji Kredytowej (BIK) na temat zadłużenia Polaków, wynika, że 59 proc. dłużników, którzy zalegają ze spłatą należności, to mężczyźni.
Portret statystycznego klienta podwyższonego ryzyka jest zresztą następujący: mężczyzna, w wieku między 30 a 40 rokiem życia, mieszkający w dużym mieście na Śląsku bądź Mazowszu —w tych województwach odsetek kredytobiorców z zaległościami jest najwyższy w całym kraju. Średnio winien jest bankom bądź firmom dostarczającym rozmaite usługi masowe 6,6 tys. zł, których nie spłaca od ponad 60 dni.
W maju w Rejestrze Dłużników InfoMonitora było 1,2 mln kredytobiorców i klientów spóźniających się ze spłatą należności. Ich łączny dług wobec banków, telekomów i sieci kablowych wynosił 6,7 mld zł. To o pół miliarda więcej niż w lutym i ponad miliard więcej niż w listopadzie 2007 r.
— Co kwartał dług narasta o blisko pół miliarda złotych. Co ważne, liczba dłużników rośnie znacznie wolniej. W stosunku do lutego w rejestrze pojawiło się 8,5 tys. nowych osób z zaległościami — mówi Mariusz Hildebrand, prezes InfoMonitora.
Prosty wniosek jest więc taki, że zadłużenie powodują w gruncie rzeczy osoby, które już raz popadły w tarapaty finansowe, a te z czasem tylko się pogłębiają.
— Przyczyny są różne. Część osób nie spłaca należności z przyczyn losowych. Często w długi popadają jednak osoby, które pod wpływem emocji podejmują decyzję o zaciągnięciu kredytów — mówi Krzysztof Markowski, prezes BIK.
Chodzi przede wszystkim o kredyty gotówkowe i ratalne, która spłacają się najgorzej — 9,5 proc. ma przeterminowaną zaległość. Znacznie lepiej jest z długami na kartach kredytowych, tylko 3,5 proc. z nich jest przeterminowana. Wręcz wzorowo kredytobiorcy spłacają raty debetów w ROR (1,29 proc.) oraz od kredytów hipotecznych — odsetek złych długów wynosi 1,13 proc.