Budowa małych retail parków czy osiedlowych centrów wygodnych zakupów to dla jednych szybki sposób na zarobienie pieniędzy, dla innych idealna przestrzeń dla rozwoju biznesu. Tak czy inaczej, jedni i drudzy przyczyniają się do coraz szybszego rozwoju tego typu obiektów handlowych.
Dobrze zlokalizowany
— Budową małych obiektów o charakterze osiedlowym, których powierzchnia najmu zazwyczaj nie przekracza 5 tys. mkw., zainteresowani są zwłaszcza deweloperzy z branży mieszkaniowej, którzy w ten sposób rozwijają swoją ofertę. Idealnym miejscem do budowy takich placówek handlowych są w szczególności nowe osiedla na obrzeżach dużych miast — mówi Patrycja Dzikowska, dyrektor w Dziale Badań Rynku i Doradztwa w Jones Lang LaSalle.
Tego typu przestrzenie handlowe powstają najczęściej z inicjatywy indywidualnych, lokalnych inwestorów. Jednak coraz częściej na rynku pojawiają się firmy, które w swój biznes plan wpisały stworzenie ogólnopolskiej sieci, a lokalizacji poszukują również w średniej wielkości miastach.
Taką koncepcję ogłosiła m.in. spółka Czerwona Torebka, dawniej Świtalski & Synowie, która rozwijała w Polsce sieci FMCG — Żabka, Biedronka i Eurocash. W najbliższych 10 latach zamierza wybudować w Polsce blisko 2 tys. placówek handlu detalicznego. Dotychczas otwarto dwie — w Żorach i Dębicy.
— Nasze doświadczenie w branży nieruchomości komercyjnych pozwala na ocenę specyfiki i potencjału lokalizacji oraz zapotrzebowania na powierzchnie handlowe w danym mieście. Promień oddziaływania pasażu handlowego Czerwona Torebka wynosi około kilometra, tę przestrzeń zamieszkuje średnio od 5 do 7 tys. osób. Najbardziej nasycone powierzchniami handlowymi są duże miasta, my inwestujemy głównie w małych i średnich miejscowościach — wyjaśnia Ireneusz Kazimierczyk, prezes spółki Czerwona Torebka.
Koncept najmu
Koncepcja Czerwonej Torebki zakłada budowę prostych, jednokondygnacyjnych modułów handlowych bez części wspólnych, stworzonych w sąsiedztwie innych kompleksów handlowych, z komplementarną wobec nich ofertą.
— Takie obiekty handlowe to miejsce zarówno na sklep mięsny, warzywniak, aptekę, jak i sklep odzieżowy i kawiarnię. Asortyment ma być dostosowany do potrzeb lokalnego rynku, czyli zaspokajać codzienne potrzeby zakupowe okolicznych mieszkańców — mówi Ireneusz Kazimierczyk.
Na konieczność dopasowania oferty do potencjału lokalizacji zwraca też uwagę Patrycja Dzikowska. Zaznacza, że w małych formatach handlowych nie sprawdzają się najemcy reprezentujący modę ani marki z wyższej półki.
— Podstawą jest supermarket popularnej sieci, który przyciągnie klientów. Ofertę dopełnią drogeria, kiosk, apteka, kwiaciarnia, punkty usługowe, czyli wszystko to, co klienci chcą kupić od ręki — zaznacza Patrycja Dzikowska.
Jej zdaniem, w przypadku lokalnych centrów szybkich zakupów i minigalerii najlepiej sprawdzają się jednokondygnacyjne obiekty. Świadczą o tym same preferencje konsumentów. Zagospodarowanie wyższych kondygnacji będzie najkorzystniejsze, jeśli pojawi się tam centrum medyczne, klub fitness, sala zabaw dla dzieci, kawiarnia, lub restauracja.
Zamiast starych pawilonów
O powodzeniu małych centrów handlowych decyduje przede wszystkim solidna analiza potencjału lokalnego rynku.
— Wybierając lokalizację warto ocenić jakość handlu w regionie. Stare sklepy wybudowane w latach 80. czy 90. pozostawiają wiele do życzenia. Zakupy w nich są też droższe niż w nowoczesnych obiektach, których najemcami są sieci — podsumowuje Patrycja Dzikowska.
Z punktu widzenia dewelopera, minigalerie są o tyle korzystnym formatem, że nie wymagają wysokich nakładów. Niższe są zarówno koszty budowy, jak i najmu niż w przypadku dużego centrum handlowego. Skraca się też czas realizacji obiektu.
Przykłady sieci małych obiektów handlowych powstających w Polsce
Rece Group
Spółka została założona w 1999 r. przez norweski holding Real Estate Central Europe AS. Rozwija w Polsce sieć skwerów handlowo-usługowych. Z założenia mają to być obiekty o powierzchni od 2 do 3 tys. mkw. z dominującym supermarketem spożywczym. Firma zarządza aktualnie 11 punktami. Skwery handlowe działają w Łodzi, Bydgoszczy, Toruniu, Inowrocławiu, Gdańsku, Głogowie, Słupsku, Piotrkowie Trybunalskim, Kaliszu, Grudziądzu.
Czerwona Torebka
Firma planuje budowę platform handlu detalicznego w całym kraju. Proponowana przez Czerwoną Torebkę koncepcja zakłada budowę obiektów składających się z powtarzalnych modułów, każdy o powierzchni około 60 mkw., z możliwością ich łączenia. Jeszcze przed końcem 2011 r. w kraju ma działać siedem punktów handlowych — w Żorach, Dębicy, Słupsku, Tomaszowie Mazowieckim, Słupcy, Skarżysku-Kamiennej i Świebodzicach. Docelowo w Polsce za powstać prawie 4,5 tys. takich platform.
Dekada Realty
Firma działająca od 2007 r. (wcześniej jako Grupa Foren) zamierza zbudować sieć dziesięciu obiektów handlowych Dekada. Pierwsze trzy już działają w Myślenicach, Skierniewicach i Sieradzu. Powstały w 2011 r. Otwarcie kolejnych zaplanowano na najbliższe dwa lata, m.in. w Żyrardowie (3,8 tys. mkw. powierzchni najmu), Olsztynie (3,7 tys. mkw.), Krakowie (3,4 tys. mkw.), Grójcu (4,83 tys. mkw.).
Grupa IVS
Firma działa od 14 lat. Skupia się na rynkach małych i średnich miast. W kwietniu 2011 r. oddała do użytku Galerię Aura w Mielcu. W 60-tysięcznym mieście wybudowała obiekt handlowy o powierzchni 2,9 tys. mkw. IVS realizuje inwestycje także w Dębicy, gdzie rozbudowuje otwartą w 1999 r. Galerię Raj — zakończenie prac zaplanowano na II kw. 2012 r. W najbliższe plany firma wpisała budowę Galerii Raj w Kraśniku. Całkowita powierzchnia obiektu wyniesie 7,3 tys. mkw.