Jak wynika z badania „Jak Polacy biorą leki”, przeprowadzonego przez Millward Brown dla spółki Pharma Partner, 45 proc. polskich pacjentów nie zawsze zażywa wszystkie przepisane przez lekarza preparaty, a co dziesiątemu zdarza się to często.
— Polacy niestety mają tendencję do rezygnowania z części lub całości terapii. Często wykupują tylko jeden albo dwa leki z recepty. Powody są prozaiczne — koszt preparatów lub ich brak w konkretnej aptece — tłumaczy dr n. med. Krzysztof Kuszewski, kierownik Zakładu Organizacji i Ekonomiki Och-rony Zdrowia oraz Szpitalnictwa w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego — Państwowym Zakładzie Higieny.
Za mało wiedzy
Poważnym problemem jest także to, że polscy pacjenci wiedzą bardzo mało na temat stosowanych leków. Wiele do życzenia pozostawiają również metody, za pomocą których dowiadują się o ich właściwościach.
— Aż 42 proc. badanych pozyskuje informacje o lekach z internetu, 39 proc. od rodziny, a 30 proc. od znajomych. Co dziesiąta osoba w ogóle nie czyta ulotek dołączonych do produktów leczniczych — informuje Michał Andrejczuk, menedżer ds. badań w firmie Millward Brown.
Na negatywne skutki niskiej świadomości Polaków wskazują również wyniki badania przeprowadzonego przez TNS Polska na rzecz „Programu 60+”, zgodnie z którymi powierzchowna wiedza na temat różnic cenowych leków oraz o ich zamiennikach powoduje, że polscy seniorzy leczą się za zbyt duże pieniądze. 72,7 proc. z nich przepłaca za leki. Ta liczba nie szokuje jednak tak bardzojak to, że co czwarty płaci za nie aż dwa razy więcej. Niedoinformowanie jest jednak problemem dotyczącym całego społeczeństwa. Choć samo pojęcie „zamiennik leku” jest wśród Polaków powszechnie znane, wielu z nich nie wie, jaka jest ich skuteczność oraz bezpieczeństwo stosowania. Poza tym opiniom na temat zamienników leków towarzyszy wiele stereotypów.
Wiara w droższe
Jak pokazują wyniki badania TNS Polska, co trzeci Polak i co czwarty senior uważa, że drogie preparaty działają lepiej niż tańsze, a 37 proc. seniorów i 30 proc. Polaków w wieku produkcyjnym nie jest pewnych, czy wszystkie zamienniki, czyli leki zawierające tę samą substancję czynną, są równie skuteczne. Także przedstawiciele opieki zdrowotnej nie ułatwiają życia pacjentom, bo choć w przypadku leków refundowanych farmaceuci mają obowiązek zaproponowania zamiennika, robią to niezwykle rzadko. Z taką sytuacją spotkało się jedynie 59 proc. ogółu Polaków i 66 proc. seniorów. Jeszcze rzadziej niż farmaceuci o istnieniu tańszych odpowiednikówprzepisanych preparatów informują pacjentów lekarze. Nie zdarzyło się to nigdy 48 proc. wszystkich Polaków i 55 proc. osób po sześćdziesiątce. To wyjątkowo palący problem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że średnia emerytura wypłacana przez ZUS po waloryzacji z marca 2012 r. wynosi 1809,04 zł, a 37 proc. emerytów pobiera świadczenie miesięczne niższe niż 1,5 tys. zł brutto, czyli ustawowe minimalne wynagrodzenie za pracę. Tymczasem średnie wydatki na leki nie należą w naszym kraju do małych. Choć w przypadku dorosłych Polaków wynoszą one 74 zł miesięcznie, dla seniorów jest to aż dwa razy więcej. Do 50 zł płaci miesięcznie za leki tylko 17 proc. osób po sześćdziesiątce, 22 proc. przeznacza na ten cel od 51 do 100 zł, 36 proc. od 101 do 200 zł, a 23 proc. aż 200 zł i więcej. O wyjątkowo trudnej sytuacji osób po 60. roku życia świadczy także to, że znacznie częściej niż inne zapadają na choroby przewlekłe u osób w wieku 60-69 lat to 2,8 takich schorzeń.
OKIEM EKSPERTA
Diagnoza z sieci
MAGDALENA PIASECKA
ekspert Gemiusa w dziedzinie zdrowia w sieci
Internet ze względu na powszechną dostępność jest coraz częściej pierwszym źródłem informacji o chorobach i dolegliwościach. Badania sieci zdają się to potwierdzać. Jeszcze rok temu na strony poświęcone zdrowiu i medycynie wchodziło 170 tys. osób mniej niż dzisiaj. Rosnąca popularność witryn tego typu być może wynika z tego, że w sieci łatwiej uzyskać szybką odpowiedź na nartujące pytania o zdrowie, a diagnozę stawiamy sobie właściwie od ręki, bez zapisywania się do lekarza i czekania w kolejkach na wizytę. Jesteśmy z natury leniwi, niecierpliwi i coraz bardziej zabiegani, dlatego szukając informacji w internecie, chcemy zaoszczędzić czas, który musielibyśmy poświęcić na konsultacje ze specjalistą. Strony o zdrowiu i medycynie to jednak nie tylko informacje o chorobach. Można na nich również znaleźć porady na temat diety i stylu życia, a także wskazówki dotyczące spraw intymnych — wszystko to, o czym często krępujemy się rozmawiać w „realu”.