Poleć kogoś z rodziny

DCZ
opublikowano: 2010-08-19 15:35

W zatrudnianiu całych rodzin nie ma nic złego, przeciwnie — można w ten sposób ograniczyć ryzyko wyboru niewłaściwej osoby.

Międzynarodowa firma architektoniczno-inżynierska zatrudnia w Polsce ponad 200 osób. Wiele przyjęto do pracy dzięki poleceniu kogoś z rodziny.

— Zauważyliśmy, że osoby spokrewnione lepiej pracują w zespole. Powiązania rodzinne to dodatkowa rekomendacja dla nowej osoby na naszym pokładzie — mówi Małgorzata Zuszek, HR Manager PM Group Polska.

W firmie uważają, że w zatrudnianiu całych rodzin nie ma nic złego, przeciwnie — w ten sposób ograniczają ryzyko wyboru niewłaściwej osoby. Kandydat spokrewniony z dobrym pracownikiem, może wykazywać podobne cechy osobowościowe. Jest też bardziej umotywowany, pracując u boku brata, mamy czy męża.

Ale w wielu korporacjach obowiązuje zakaz zatrudniania krewnych.

— Nasza filozofia rekrutacyjna jest daleka od systemu korporacyjnego, można nawet powiedzieć, że w tym sensie jesteśmy antykorporacyjną korporacją — śmieje się HR Manager w PM Group Polska.

I rzeczywiście — w firmie nie stosuje się testów psychologicznych, nie sprawdza odporności kandydatów na stres w aranżowanych sytuacjach kryzysowych. Liczy się przede wszystkim rozmowa i sygnały pozawerbalne. Podczas rekrutacji kandydat spotyka się też z zespołem, z którym ma pracować.

— Nie rekrutujemy ludzi w ciemno, by potem dostosowywać ich do naszego sposobu pracy. Podczas rekrutacji sprawdzamy, czy kandydat ma to coś, co nazywamy "PM profile" — tłumaczy Małgorzata Zuszek i dodaje, że dotąd takie metody nie zawiodły.

Ojcec i syn w jednej firmie? Czemu nie!
Ojcec i syn w jednej firmie? Czemu nie!
None
None