Polfy prawie gotowe na sprzedaż

AMB
10-03-2009, 00:00

Holding farmaceutyczny chce zaprosić do rozmów o każdej z trzech spółek po 60-80 potencjalnych inwestorów.

Holding farmaceutyczny chce zaprosić do rozmów o każdej z trzech spółek po 60-80 potencjalnych inwestorów.

Trzy państwowe Polfy — Tarchomin, Pabianice i Warszawa — są już prawie gotowe do prywatyzacji.

— W marcu planujemy odbiór analiz przedprywatyzacyjnych dla Tarchomina. Pabianice będą gotowe w kwietniu, a Warszawa — w maju. Uwzględniając czas na ewentualne poprawki i uzupełnienia, będziemy mogli rozpocząć prywatyzację każdej ze spółek z miesięcznym poślizgiem. To oznacza, że pierwsze zaproszenia — w sprawie Polfy Tarchomin — skierujemy do inwestorów w kwietniu. Do końca czerwca uruchomimy postępowanie we wszystkich trzech spółkach — zapowiada Artur Woźniak, prezes Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (PHF).

Sprzedaż trójki Polf nie będzie się odbywać w ramach publicznego zaproszenia do rokowań, bo sprzedającym nie jest Ministerstwo Skarbu Państwa, lecz PHF. Szef holdingu dodaje, że do rokowań w sprawie sprzedaży każdej ze spółek farmaceutycznych zaprosi aż 60-80 potencjalnych inwestorów — polskich i zagranicznych. Sprzedawane będą zarówno akcje należące do PHF (69 proc. w Tarchominie i po 80 proc. w Warszawie i Pabianicach), jak i pakiety skarbu (odpowiednio: 16 i 5 proc.).

— Naszą intencją jest również uregulowanie w umowach prywatyzacyjnych kwestii odkupu przez inwestora akcji pracowniczych — mówi Artur Woźniak.

Prezes przyznaje, że wiele z nich zdążyło już zmienić właściciela.

— Ceny na rynku wtórnym wynoszą 15-20 zł za akcję. Jako prezes holdingu chcę nawet kupić niewielki pakiet 100 akcji, ale okazuje się, że w obrocie pojawiają się tylko pakiety liczące minimum 1 tys. sztuk — dodaje szef PHF.

Kolejna kwestia, na którą holding zamierza zwracać uwagę przy prywatyzacji Polf, to zobowiązania inwestycyjne. Spółki mają spore potrzeby, choć — jak twierdzi prezes — ich kondycja jest dobra. Straty przynosi tylko Tarchomin.

— Nowy zarząd zrobił w tej Polfie wiele dobrego. Dzięki temu ujemny wynik w ubiegłym roku był ponad 2,5-razy mniejszy niż rok wcześniej — podkreśla Artur Woźniak.

Przypomnijmy, że w 2007 r. strata Tarchomina sięgała 32 mln zł. Spółka miała poważne problemy z płynnością. Jej kondycja poprawiła się po zamknięciu deficytowej produkcji erytromycyny. Polfa dostała również 20,5 mln zł pożyczki od Agencji Rozwoju Przemysłu.

Pozostałe dwie Polfy są rentowne.

— Według niezaudytowanych danych, zysk netto Polfy Warszawa był w 2008 r. o 25 proc. wyższy niż rok wcześniej [w 2007 r. wyniósł 12 mln zł — red.]. Dodatni wynik Pabianic powiększył się z roku na rok o 10 proc. [w 2007 r. 16 mln zł — red.] — podaje prezes PHF.

Spółki miały łączne przychody na poziomie 745 mln zł. Najwięcej przypadło na Warszawę (340 mln zł), drugi był Tarchomin (220 mln zł), a trzecie Pabianice (185 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polfy prawie gotowe na sprzedaż