Police nie wejdą
do powstającego koncernu
nawozowego. Będą
prywatyzowane oddzielnie.
Zakłady Chemiczne Police (ZChP) wywalczyły sobie, że nie wejdą do holdingu nawozowego, którego utworzenie planuje Nafta Polska (NP), odpowiedzialna za restrukturyzację sektora.
Spółka nie widziała dla siebie miejsca wśród firm produkujących nawozy azotowe, ponieważ jej domeną są nawozy fosforowe i wieloskładnikowe.
— Między nami istniałyby synergie tylko w obszarze rynkowym, polegające na uzupełnianiu się ofert poszczególnych zakładów. To nie podobało się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów — mówi Krzysztof Żyndul, prezes ZChP.
Zamierzenia NP dotyczące wzmocnienia sektora nawozowego miały jedną wadę — prowadziły do stworzenia monopolu. Do koncernu wejdą natomiast Zakłady Azotowe Puławy, Kędzierzyn i Tarnów. NP naniesie stosowne zmiany w strategii dla sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh). Być może wreszcie trafi pod obrady rządu.
ZChP mają plan rozwoju. Jednym z jego elementów jest budowa wokół spółki grupy nawozowej, która mogłaby być przeciwwagą dla koncernu tworzonego przez Naftę Polską.
— Przygotowujemy już pewne rozwiązania — enigmatycznie tłumaczy Krzysztof Żyndul.
Spółka przechodzi kolejny etap restrukturyzacji. Z zakładu zostanie wydzielone 400 ha, na których powstanie park technologiczny. Utworzona zostanie też spółka z udziałem gminy. Jej zadaniem będzie zarządzanie portem morskim. Krzysztof Żyndul twierdzi, że już pojawiły się pierwsze oferty, dotyczące zakupu polickiej firmy.