Policjanci w BMW nagrają kierowców

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2017-08-07 22:00
zaktualizowano: 2017-08-07 20:06

Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła skargi CRH Żagiel Auto, dilera Skody, na zwycięstwo BMW w przetargu na 140 pojazdów dla drogówki.

Wczorajszy wyrok Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) oznacza, że słuszna była decyzja Komendy Głównej Policji (KGP) o wybraniu oferty firmy BMW Auto Fus, dilera BMW, w przetargu na pojazdy z wideorejestratorami na potrzeby policji patrolującej polskie drogi. KIO nie zgodziła się z zarzutami dilera Skody, firmy CRH Żagiel Auto z Lublina, która złożyła aż dwa odwołania. Izba oba oddaliła jako niezasadne.

Fot. ARC

— W odwołaniach zawarliśmy kilka poważnych zarzutów pod adresem decyzji zamawiającego. Niestety KIO nie przychyliła się do żadnego z nich. Orzeczenie oceniamy zdecydowanie negatywnie i nie zgadzamy się z nim. Pójdziemy do sądu — mówi Adam Zaborski z CRH Żagiel Auto.

W przetargu na dostarczenie policji 140 samochodów z wideoradarami wystartowali dilerzy kilku znanych marek (BMW, Skody, Audi, Volkswagena). Na początku lipca zamawiający (KGP) jako zwycięzcę wskazał Auto Fus z Warszawy, który za 140 sztuk BMW 330i xDrive zaproponował 27 mln zł brutto. Była to najtańsza oferta. KGP wybrała ją jako „mającą najkorzystniejszy bilans ceny i innych kryteriów”. Z werdyktem nie pogodził się diler Skody (za 140 skód superb oczekiwał 28,3 mln zł), który został wykluczony z przetargu z powodu spóźnienia się o 1 dzień z dostarczeniem zamawiającemu ważnego dokumentu (listem poleconym). W skargach do KIO podniósł, że wykluczenie było bezzasadne, a spóźnienie nie wynikało z jego winy. Diler Skody twierdził, że dołożył wszelkiej staranności, aby dokument dostarczyć na czas, a spóźnienie wynikało z niezależnych od niego zasad współpracy KGP z Pocztą Polską. Diler Skody domagał się też odrzucenia oferty dilera BMW jako niespełniającej specyfikacji istotnych warunków zamówienia. KIO w ustnym uzasadnieniu orzeczenia stwierdziła, że „obowiązkiem dostawcy jest dopilnowanie, aby uzupełnienie braków oferty zostało wykonane w terminie wskazanym przez zamawiającego, a konsekwencjeuchybień w tym zakresie, nawet z przyczyn niezależnych od dostawcy, obciążają wykonawcę i powinny skutkować wykluczeniem z postępowania”. Niesłuszny był także zarzut niewskazania „pojazdu bazowego” przez dilera BMW. Izba uznała, że z treści jego oferty jednoznacznie wynikało, jakiego rodzaju samochód został zaoferowany. Prawnicy z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr, pełnomocnicy BMW Auto Fus, nie kryją satysfakcji.

— KIO słusznie uznała zarzuty odwołującego za niezasadne. Po pierwsze, to na wykonawcy spoczywa obowiązek dostarczenia wymaganych dokumentów w terminie wskazanym przez zamawiającego i tylko jego obciąża ryzyko ewentualnych opóźnień w doręczeniu. Bezzasadne były też zarzuty dotyczące zwycięskiej oferty Auto Fus. Orzeczenie KIO jest dla nas satysfakcjonujące — mówi Jan Roliński, adwokat, partner w kancelarii WKB. BMW 330i xDrive ma dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 250 KM, napęd na cztery koła i automatyczną skrzynię biegów. Rozpędza się do 100 km/h w 6 sekund. Prędkość maksymalna to 250 km/h. Policjanci będą jeździć tymi autami i nagrywać kierowców przekraczających dopuszczalną prędkość.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 17 lipca 2017 r.

ZARZUTY KONKURENTA: Wykluczony z przetargu diler Skody skarży się do Krajowej Izby Odwoławczej.