POLISA: CZAS DO KOŃCA TYGODNIA

Tomasz Brzeziński
22-09-1999, 00:00

POLISA: CZAS DO KOŃCA TYGODNIA

Tylko szybkie wejście inwestora może uratować zagrożone towarzystwo

CIEŃ SZANSY: Danuta Wałcerz, prezes PUNU, liczy na to, że uda się przynajmniej uratować portfel ubezpieczeniowy towarzystwa kierowanego przez Stanisława Gutka. fot. Tomasz Zieliński i Borys Skrzyński

Do piątku wiceminister finansów Rafał Zagórny powinien zdecydować o dalszych losach TUR Polisa. W grę wchodzi odebranie licencji na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej bądź ogłoszenie upadłości spółki.

Los Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego Polisa jest obecnie rękach Rafała Zagórnego, wiceministra finansów, który do końca tygodnia powinien zdecydować o dalszym istnieniu tej spółki. Według nie potwierdzonych informacji, minister Zagórny oczekuje od zarządu Polisy przedstawienia do piątku listu intencyjnego od inwestora. W innym wypadku może nawet odebrać Polisie licencję, co prowadzić będzie do rozpoczęcia postępowania upadłościowego. Pismo w tej sprawie skierowała do resortu dwa tygodnie temu Danuta Wałcerz, prezes PUNU.

Jest coraz gorzej

W ocenie analityków rynku, sytuacja finansowo-organizacyjna Polisy stale się pogarsza. Przedłużające się negocjacje z potencjalnymi inwestorami znacząco wpływają na obniżenie się zbioru składki (spadek o 27 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 1998), zachowania pracowników oraz jednostek organizacyjnych. Zarząd Polisy szuka inwestora już dwa lata. Ostatnio prowadzi zaawansowane rozmowy z TUiR Warta oraz kilkoma zagraniczymi inwestorami finansowymi. 30 września upływa termin wstępnych negocjacji Polisy i Warty, z kolei zaawansowanie rozmów z inwestorami zagranicznymi oceniane jest w Polisie na 50 proc.

Według wysokiego rangą przedstawiciela Polisy, najbardziej prawdopodobne jest, że to właśnie Warta złoży list intencyjny w resorcie finansów. Komentarza w tej sprawie unika natomiast Stanisław Gutek, prezes Polisy.

Zdaniem analityków, konsekwencje upadku Polisy mogą być katastrofalne, bowiem, oprócz nie zaspokojonych roszczeń klientów tego towarzystwa, przyczynią się do spadku zaufania do wszystkich firm ubezpieczeniowych. Według nie potwierdzonych informacji, lista zakładów ubezpieczeń, które mają obecnie przejściowe kłopoty finansowe, wydłużyła się z 8 do 15. Na zachwianiu rynku na pewno stracą małe polskie towarzystwa, zyskać może jedynie PZU i zagraniczni ubezpieczyciele.

Mimo coraz większych kłopotów Polisy, prawdopodobieństwo, że Warta zdecyduje się na przejęcie tego towarzystwa, jest wciąż duże — ocenia analityk ubezpieczeniowy.

TUiR Warta, przejmując bankrutującą Polisę, musiałaby utworzyć rezerwę na pokrycie jej strat. Należy przy tym pamiętać, że do Warty wpłynie niedługo około 170 mln USD, za sprzedaż 4,1 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era GSM.

Przejęcie Polisy pozwoliłoby Warcie na znaczne obniżenie podatku dochodowego, jaki musiałaby zapłacić na koniec roku.

Ratunek w Kulczyku

Oprócz potencjalnych korzyści podatkowych, niezwykle istotna jest postawa akcjonariuszy Warty. Jan Kulczyk, który posiada obecnie wraz podmiotami zależnymi około 55 proc. akcji spółki, jest ponoć ciągle zainteresowany inwestycją w Polisę. Analitycy rynku wiążą to ze sprzedażą przez SP resztówki akcji Warty oraz prywatyzacją PZU. Według nich, zakup przez Kulczyk Holding 19,8 proc. akcji Warty od SP oraz inwestycja w Polisę mogą zwiększyć atrakcyjność tej pierwszej spółki w oczach inwestorów, z którymi Jan Kulczyk prowadzi ponoć rozmowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / POLISA: CZAS DO KOŃCA TYGODNIA