Polisa OC droższa niż... samochód

opublikowano: 28-12-2020, 20:00

Podatkiem od ubezpieczycieli rząd bije w dwa cele - zagraniczne towarzystwa, które uciekają z Polski, i Kowalskiego, którego nie stać na nowe auto - to jedna z naszych szokujących prognoz na 2021 r., tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Optymistyczne scenariusze dotyczące końca pandemii się nie sprawdzają, a gospodarka, zamiast wychodzić na prostą, kurczy się w zawrotnym tempie. Rząd w panice szuka pieniędzy, żeby ratować dziurawy budżet. Sięga do kieszeni ubezpieczycieli, których koronakryzys na razie omija. Zmienia przepisy dotyczące podatku od niektórych instytucji finansowych (tzw. podatek bankowy), znacząco podnosząc daninę dla towarzystw. Nie zważa na argumenty branży, że wpływ kryzysu wywołanego pandemią na wyniki sektora oraz jego wypłacalność nie uwidocznił się jeszcze w pełni ze względu na specyfikę działalności (najpierw pojawiają się przychody ze składek, a później koszty, czyli odszkodowania i świadczenia).

Uwaga, czarne łabędzie
To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Kończy się cierpliwość międzynarodowych grup ubezpieczeniowych, których polskie spółki córki nie mogą osiągnąć wyników zadowalających akcjonariuszy. Oliwy do ognia dolewa pandemia, która koniec końców obniża rentowność biznesową branży ze względu na liczne i wysokie odszkodowania oraz świadczenia wypłacone poturbowanym przez COVID-19 klientom biznesowym i indywidualnym na całym świecie. Część zagranicznych firmy, które szukają oszczędności, wycofuje kapitał z nieperspektywicznych rynków. Na górze listy znajduje się Polska.

Zaledwie kilku ubezpieczycieli z solidnym zapleczem kapitałowym upatruje w tym nieszczęściu okazji do skokowego wzrostu. Każdy ma jeden cel: być numerem jeden. Na sprzedaż wystawiane są kolejne spółki. Zdeterminowane towarzystwa przystępują do negocjacji. Na prowadzenie wysuwa się dwóch graczy, którzy udziałem rynkowym zbliżają się do lidera. Powstaje oligopol. Najmniej rentowne polisy drastycznie drożeją, w tym OC komunikacyjne. Kierowcy jeżdżący samochodami starszymi niż 10 lat płacą krocie za ubezpieczenie – więcej, niż warte jest ich auto. Premiowane są nowe samochody, w szczególności elektryczne. Ma to wesprzeć rządowy plan: milion samochodów elektrycznych na polskich drogach w 2025 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane