Polisy w bankach mają przyszłość

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-10-24 00:00

Nad bancassurance wisi regulacyjny topór, ale egzekucji nie będzie. Rynek będzie się rozwijał i indywidualizował.

Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, ma dziś przedstawić założenia projektu rekomendacji dotyczącej rynku bancassurance.

Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, ma dziś przedstawić założenia projektu rekomendacji dotyczącej rynku bancassurance (FOT. TP)
Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, ma dziś przedstawić założenia projektu rekomendacji dotyczącej rynku bancassurance (FOT. TP)
None
None

Branża finansowa spodziewa się, że czeka ją odejście od sprzedaży ubezpieczeń grupowych w bankach i przekształcenie ich w multiagencje. To będzie drastyczna zmiana dla segmentu bancassurance, ale nie wywróci go do góry nogami. Sprzedaż polis w bankach nadal będzie się rozwijać, często w zaskakujących kierunkach.

Rynek bancassurance jest wart ponad 20 mld zł rocznie. Zdecydowana większość przypada na polisy inwestycyjne i ubezpieczenia dodawane do kredytów, najczęściej hipotecznych. Paweł Zylm, prezes BRE Ubezpieczenia, mówi, że nie powinno to nikogo dziwić, bo dla klientów bank jest naturalnym miejscem, w którym się oszczędza i inwestuje. Widać to po rynku TFI, na którym banki stały się dominującym kanałem sprzedaży.

— Do tej pory nikomu na rynku nie udało się rozwinąć masowej sprzedaży w bankach innego rodzajów polis, np. ochronnych. Tymczasem rynek będzie zmierzał w tym kierunku — przekonuje prezes BRE Ubezpieczenia.

Chodzi nie tylko o proste polisy życiowe, które nie są powiązane z produktami bankowymi, ale też o cały wachlarz ubezpieczeń majątkowych. Obecnie są one sporadycznie sprzedawane przez banki. Leszek Niemycki, prezes Deutsche Banku (DB), podkreśla, że ubezpieczenia staną się normalnym produktem bankowym. Będzie to korzystne dla klientów, bo banki wykorzystają w ich imieniu swoją siłę w negocjacjach z ubezpieczycielami, i dla banków, bo będą dostarczać pełen pakiet produktów finansowych.

— Indywidualizacja ubezpieczeń sprzedawanych przez banki oraz masowe szkolenia pracowników podniosą jakość obsługi klientów i ucywilizują cały rynek — twierdzi prezes DB. Rafał Hiszpański, szef Eulera Hermesa w Polsce, idzie jeszcze dalej. Jego zdaniem, bancassurance przestanie być domeną klientów indywidualnych i pojawi się także w ofercie korporacyjnej.

— Banki mogą być platformą, która połączy finansowanie inwestycji firm z ich ochroną ubezpieczeniową — mówi Rafał Hiszpański. Na zmiany na rynku nałożą się także nowe trendy technologiczne. Ryszard Grzelak, prezes Europ Assistance Polska, twierdzi, że do tej pory ubezpieczyciele traktowali banki jak miejsce zapewniające dostęp do rzeszy klientów. Jednak rozwój rozwiązań big data spowoduje, że zarówno banki, jak i towarzystwa będą mogły coraz lepiej dopasowywać ofertę do potrzeb poszczególnych klientów. Odejście od rozwiązań grupowych naturalnie pchnie rynek w tym kierunku.

— Dlatego już niedługo segment bancassurance może nie być tak ważnym kanałem sprzedaży ubezpieczeń jak obecnie. Zindywidualizowaną ofertę ubezpieczeniową mogą oferować także inne branże, które mają dostęp do dużej liczby klientów i informacji o ich zachowaniach — mówi prezes Europ Assistance. Jako przykład podaje telekomy i firmy energetyczne. Sprzedaż ubezpieczeń za ich pośrednictwem dopiero raczkuje, jednak za kilka lat mogą one mieć już silną pozycję na rynku finansowym.