Polisy życiowe odbijają od dna

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-05-27 00:00

W pierwszym kwartale tego roku większość największych towarzystw ubezpieczeń na życie poprawiła wyniki. Wzrosła też sprzedaż. Szefowie spółek nie chcą jednak mówić o poprawie koniunktury.

Nareszcie dobre informacje dla towarzystw ubezpieczeń na życie, które w pierwszym kwartale 2003 r. wyraźnie poprawiły wyniki. Szefowie firm boją się jednak prognozować, że może to być początek ożywienia na tym rynku.

— Dobre wyniki sprzedaży ubezpieczeń PZU Życie osiągnął pomimo niekorzystnych warunków makroekonomicznych — podkreśla Bogusław Kasprzyk, prezes PZU Życie.

Także Grzegorz Szatkowski, wiceprezes Ergo Hestii, twierdzi, że na razie trudno mówić o ożywieniu na rynku ubezpieczeń na życie, ponieważ nie widać jeszcze „zwiększonego optymizmu” wśród klientów indywidualnych.

Wśród dwunastu największych życiowych firm wzrost przypisu składki odnotowało aż osiem. Nie uwzględniliśmy Prumeriki, której przypis pochodzi głównie z cesji reasekuracyjnej, oraz Commercial Union, które nie udostępnia wyników za pierwszy kwartał. Nawet bardzo duże firmy, jak PZU Życie i Amplico Life, odnotowały znaczący przyrost portfela. Mniejsze firmy uzyskały co najmniej kilkunastoprocentowe wzrosty, przy czym absolutnym rekordzistą okazała się Warta Vita. Dzięki współpracy z Kredyt Bankiem, w którego sieci spółka sprzedaje produkt Warta Gwarancja, będący korzystną z punktu widzenia opodatkowania quasi-lokatą, towarzystwo uzyskało aż 800-proc. wzrost portfela. Dało mu to awans na piąte miejsce w rankingu towarzystw.

Pierwszy kwartał 2003 r. nie był dobry dla ING Nationale-Nederlanden. Przypis składki towarzystwa spadł o 5 proc., a zysk aż o 36 proc. Zmniejszenie portfela dotknęło także Zurich TUnŻ, który kurczy się od czasu przejęcia przez Generali.

Ogromna większość kluczowych spółek poprawiła też wynik finansowy. Istotne jest, że co najmniej siedem z największych towarzystw uzyskuje zysk. Dodatni wynik miały nawet Allianz, Credit Suisse czy Zurich, które jeszcze w 2002 r. roku notowały stratę. Spółki osiągnęły to w dużej mierze dzięki kontroli kosztów, przy równoczesnym wzroście sprzedaży.

Największy nominalny spadek zysku odnotowało PZU Życie, którego wynik obniżył się aż o 64 mln zł. Główną przyczyna tej zmiany nie był jednak spadek rentowności działalności ubezpieczeniowej, ale zmniejszenie się aż o 142 mln zł przychodów z lokat.