Zapytaliśmy przedstawicieli partii politycznych, jak podsumowaliby dwie kadencje Aleksandra Kwaśniewskiego. Z rozmów naszych reporterów z politykami wynika, że ich zdania są podzielone.Partie lewicowe oceniają odchodzącego prezydenta pozytywnie, a prawicowe - negatywnie.
Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak uważa, że historycy uznają prezydenturę Kwaśniewskiego za dobry okres dla Polski. Przewodniczący przypomniał, że w tym czasie Polska weszła do Unii Europejskiej i NATO, a jej międzynarodowa pozycja się umocniła. Za największe osiągnięcie Kwaśniewskiego w polityce wewnętrznej Olejniczak uznał uchwalenie nowej konstytucji.
Opinię Olejniczaka podziela przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski. Jego zdaniem, o działalności międzynarodowej Kwaśniewskiego można mówić w samych superlatywach, natomiast w polityce wewnętrznej był prezydentem koncyliacyjnym. Zdaniem Borowskiego, ustępujący prezydent umiał być ponadpartyjny. Nie był jednak w stanie szybko reagować na błędy SLD.
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak uważa, że ustępującemu prezydentowi udało się wypracować dobry model prezydentury. Zdaniem Pawlaka pozytywami dwóch kadencji Kwaśniewskiego były: jego działalność na arenie międzynarodowej i dystans wobec bieżących problemów polityki wewnętrznej. Prezes PSL przyznał jednak, że od prezydenta wywodzącego się z lewicy można było oczekiwać większej wrażliwości społecznej.
Negatywnie natomiast prezydenturę Kwaśniewskiego ocenia Prawo i Sprawiedliwość. Wiceprezes partii Marek Jurek uważa, że jej złe strony przeważają nad dobrymi. Jego zdaniem Kwaśniewski skupił się głównie na utrwalaniu postkomunizmu i nigdy nie był prezydentem wszystkich Polaków. Jurek przypomniał, że pod koniec drugiej kadencji Kwaśniewskiego wyszły na jaw afery, które potwierdziły związki między postkomunistyczną władzą a biznesem. Plusy kończącej się prezydentury to, zdaniem Jurka, polityka zagraniczna i ewolucja na szczeblu prezydent-Kościół.
Także politycy Platformy Obywatelskiej pozytywnie oceniają działalność Kwaśniewskiego na arenie międzynarodowej. Inaczej jest, jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne. Przewodniczący PO Donald Tusk przypomniał, że Kwaśniewski kłamał w sprawie swego wykształcenia i wykrętnie tłumaczył się z zachowania na cmentarzu w Charkowie. Zdaniem posła Jana Rokity, Kwaśniewski zawsze był częścią pewnego układu, spętany swoimi stronnikami, biznesmenami i niejasnymi powiązaniami.
Dwie kadencje Kwaśniewskiego bardzo krytycznie ocenia przywódca Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych. Jego zdaniem, prezydenturę otworzyło kłamstwo w sprawie wykształcenia, a zakończyło ułaskawienie znajomego, Zbigniewa Sobotki. Giertych wytknął też Kwaśniewskiemu stworzenie systemu układów towarzysko-biznesowych wokół Pałacu Prezydenckiego. Za osiągnięcie prezydentury uznał natomiast rolę, jaką Kwaśniewski odegrał podczas "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie.
Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper uznał prezydenturę Kwaśniewskiego za przeciętną. Jego zdaniem, na jej pozytywną ocenę nie pozwalają takie fakty, jak wysłanie polskich wojsk do Iraku czy, jak się wyraził, brak sukcesów Polski w Unii Europejskiej. Zdaniem Leppera, nowy prezydent powinien prowadzić bardziej aktywną politykę wewnetrzną, a także odbudować dobre stosunki ze Wschodem.