W pierwszym półroczu 2015 r. Altus TFI wypracowało na czysto 23 mln zł — o 44 proc. więcej niż przed rokiem. W tym czasie Skarbiec zarobił 14 mln zł, co jest rezultatem o 50 proc. lepszym niż w analogicznym okresie 2014r.
— Rekordowe wyniki motywują nas do dalszej wytężonej pracy. Tym bardziej że zdajemy sobie sprawę, iż napływ pieniędzy do funduszy i portfeli zarządzanych w ramach usługi asset management będzie zależał od sytuacji na rynkach finansowych. Lipiec i sierpień pokazują, że w drugim półroczu należy oczekiwać utrzymania się podwyższonej zmienności, przede wszystkim ze względu na sytuację w Chinach, a także zbliżające się wybory parlamentarne — mówi Piotr Osiecki, prezes Altus TFI.
Quercus zarobił o 6 mln zł mniej niż przed rokiem, ale słabsze wyniki to efekt spadku aktywów o ponad 1 mld zł w trakcie 2014 r. W tym roku trend się jednak odwrócił, a do portfeli funduszy napłynęło już prawie 300 mln zł. Spółka zwraca też uwagę, że w wynikach nie ujęto opłaty zmiennej, tzw. success fee, która na koniec czerwca sięgnęła 10,3 mln zł.
Źródło poprawy
Od początku sprzedaż funduszy detalicznych Altusa wyniosła 250 mln zł netto, co ma wprost przełożenie na zyski z tytułu opłaty za zarządzanie. W pierwszym półroczu 2015 r. spółka zainkasowała 44,2 mln zł z opłaty stałej oraz 11,6 mln zł z tzw. success fee, które pobierane jest, gdy fundusze pobiją deklarowany benchmark (portfel wzorcowy).
Michał Fidelus z Vestors DM zwraca jednak uwagę, że wysoka dynamika wzrostu przychodów i kosztów jest tak naprawdę efektem przejęcia od Copernicus Capital TFI funduszu wierzytelności stworzonego dla Ultimo — przychody z windykacji przechodzą z jednej strony przez rachunek wyników TFI, a z drugiej przez koszty. W Skarbcu saldo sprzedaży jest ujemne (więcej pieniędzy inwestorzy wycofali, niż wpłacili), ale na plus zmieniała się nieco struktura aktywów.
Klienci przenoszą pieniądze z produktów dłużnych, czyli tych niskomarżowych, do akcyjnych, gdzie stawki opłat za zarządzanie są dwukrotnie wyższe. Efekt? Skarbiec zainkasował w pierwszym półroczu ponad 11,5 mln zł z tytułu success fee (przed rokiem z tego tyłu nie miał ani złotego) oraz 37,4 mln zł z opłaty stałej (6 proc. więcej niż przed rokiem).
— Wyniki Skarbca oceniam pozytywnie. Wynagrodzenie stałe, czyli tzw. biznes powtarzalny, rośnie, a to powinno cieszyć inwestorów. Dodatkowo wypłaci 9 proc. dywidendy, co jest jedną z wyższych stóp dywidendy na rynku — mówi Michał Konarski, analityk DM mBanku. — Zakładając konserwatywny scenariusz, w którym Skarbiec nie wypracuje już przychodu z tytułu opłaty zmiennej, a aktywa nie rosną, to i tak jest to firma nisko wyceniana, płacąca w kolejnych latach 5 proc. dywidendy — dodaje Łukasz Jańczak, analityk BESI.
W podatkowych opałach
Zdaniem analityków, pomimo lepszych od oczekiwań wyników oraz perspektywy ich poprawy w długim terminie, walory giełdowych TFI mogą być w odstawce. — Oczekiwania na 2016 r. zaburzone są przez ryzyko opodatkowania aktywów TFI. Nawet po ostatnich spadkach notowań nadużyciem byłoby stwierdzenie, że ewentualny podatek jest już uwzględniony w cenie akcji. Jeśli ktoś jest inwestorem zachowawczym, powinien wstrzymać się na razie z zakupem walorów — radzi Łukasz Jańczak, analityk BESI.
Na razie niewiadomo, w jakiej formie ustawa zostanie wprowadzona w życie. Projekt PiS z 2011 r. zakładał wprowadzenie podatku w wysokości 0,39 proc. Analizy Online wyliczyły, że przy takiej stawce opodatkowania co drugie TFI nie miałoby z czego pokryć należności. W tym roku powiernicy musieliby wpłacić do budżetu 928 mln zł, czyli dwa razy więcej, niż wyniosły zyski całej branży.
— Rok 2014 nie jest pod tym względem wyjątkiem. Gdy spojrzymy na historyczne dane, okazuje się, że rentowność całej branży — mierzona jako stosunek zysku netto do wartości aktywów zgromadzonych w funduszach — nie przekracza 0,39 proc. od 2009 r. — wylicza Anna Zalewska, analityk Analiz Online. Najbardziej dotknięty podatkiem byłby Skarbiec, bo trzy czwarte jego aktywów ulokowane jest w tzw. funduszach dedykowanych. W najlepszej sytuacji są natomiast Quercus i Altus, którzy mają duży udział funduszy wysokomarżowych w ofercie.


