W piątek posłowie zdecydowali, że projekt uchwały w sprawie działania RPP trafi pod obrady komisji finansów. Część parlamentarzystów chciała, by Sejm podjął uchwałę krytykującą działania RPP i wzywającą do obniżenia stóp procentowych. Prezes NBP Leszek Balcerowicz oświadczył, że presja polityczna na radę nie będzie miała wpływu na jej decyzje dotyczące polityki monetarnej.
— Polityczne naciski nie będą miały wpływu na politykę monetarną. Presja polityczna zwiększa podatność złotego na wahania — powiedział Leszek Balcerowicz podczas debaty sejmowej.
Natomiast Marek Belka, minister finansów, oświadczył że wciąż istnieje pole dla obniżenia stóp procentowych.
— Restrykcyjna polityka pieniężna hamuje eksport, staje się wewnętrznie sprzeczna i kontrproduktywna. Przestrzeń dla rozluźnienia polityki pieniężnej istnieje — powiedział w Sejmie Marek Belka.
Jego zdaniem, RPP myli się w swych prognozach inflacyjnych i nie jest ona w stanie swoją polityką obniżać deficytu obrotów bieżących, który po grudniu spadł do 3,9 proc. PKB. Marek Belka jest zdania, że jeśli gospodarka nie będzie się szybko rozwijać, Polska skazana jest na wzrost długu publicznego, który po przekroczeniu 60 proc. w relacji do PKB oznaczać może poważne kłopoty. Minister skrytykował też plan NBP zmierzający do zamiany obligacji inflacyjnych utrzymywanych przez banki komercyjne na papiery rynkowe.
— Jeżeli zostanie zaoferowana pula obligacji 10-letnich opartych na rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych, ogranicza to możliwości emisyjne MF — oświadczył Marek Belka.