Za miesiąc kurs euro wyniesie 3,91 zł, dolara 3,23 zł, a franka 2,52 zł — wynika z prognoz analityków ankietowanych przez „PB”.
W ostatnim tygodniu października, czyli już po wyborach prezydenckich, notowaniami złotego nie będzie już rządzić polityka. Kurs polskiej waluty powinien być stabilny. Wahań należy spodziewać się podczas prezydenckiej kampanii wyborczej, jednak nie będą one zbyt duże.
Kosmetyczne zmiany
Zdaniem analityków i ekonomistów ankietowanych przez „Puls Biznesu”, kurs 3,96 zł za euro powinien być wykorzystywany przez eksporterów do sprzedaży europejskiej waluty, bo pod koniec miesiąca złoty znów się umocni. Notowania euro, dolara i franka szwajcarskiego za miesiąc będą już tylko nieznacznie wyższe niż obecnie.
Eksperci podkreślają, że kluczową kwestią dla notowań złotego jest to, jak szybko uda się sformować nowy rząd, przedstawić jego program gospodarczy i na jaki kompromis pójdą obie partie koalicyjne. Większość ekonomistów obstawia pozytywny scenariusz, wychodząc z założenia, że PiS i PO są skazane na porozumienie.
Czy koalicjantom wystarczy determinacji w przeprowadzeniu reform, głównie w sferze ograniczania deficytu budżetowego? To nie jest już takie pewne.
Węgierski przykład
Ekonomiści nie wyobrażają sobie jednak nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej centroprawicowego gabinetu i zwiększenia deficytu budżetowego.
Martwią się jednak niejednoznacznymi deklaracjami PiS w sprawie przyjęcia euro. Wydarzenia w ostatnich dniach na Węgrzech powinny być jednak dla przyszłej koalicji sygnałem ostrzegawczym. Węgierski rząd znacznie podniósł szacunki deficytu na lata 2005-06 i odsunął perspektywę wejścia do strefy euro. Forint i węgierskie obligacje mocno straciły, na czym ucierpiały także aktywa w pozostałych krajach regionu, z Polską włącznie.
Optymistyczna zagranica
Warto jednak zwrócić uwagę, że splot złych informacji politycznych i napływających z regionu w ostatnich dniach nie zaszkodził mocno złotemu. Zdaniem analityków, świadczy to o tym, że inwestorzy zagraniczni nadal bardzo optymistycznie nastawieni są do złotego i polskiej gospodarki.