Polkomtel zmienia bank na Plus

Do końca pierwszego kwartału telekom przejmie Invest Bank i zmieni jego nazwę. Za trzy lata Plus Bank ma mieć milion klientów

Telewizja, internet stacjonarny i mobilny, prąd, telefon komórkowy, konto w banku i bank w telefonie — wszystko od jednego dostawcy. Takie rzeczy tylko w Plusie. Zygmunt Solorz-Żak po kolei składa puzzle swoich biznesów rozrzucone dotychczas po różnych rynkach. Przed tygodniem Cyfrowy Polsat ogłosił przejęcie Polkomtela. Kilka dni później operator sieci Plus poinformował, że wchodzi w rynek energetyczny i będzie sprzedawał prąd. Popłynie on z Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, kontrolowanego przez właściciela Polsatu. Teraz, jak wynika z informacji „Pulsu Biznesu”, biznesmen do układanki dopasowuje kolejny element — Invest Bank.

Szefa poznamy w styczniu

Kilka tygodni temu, po tym jak ujawniliśmy, że Polkomtel złożył w urzędzie patentowym wniosek o zastrzeżenie nazwy Plus Bank, Zygmunt Solorz-Żak przyznał, że pracuje nad koncepcją przebudowy biznesu bankowego po kątem usług mobilnych i będzie on gotowy w przyszłym roku. Według naszych informacji, już w styczniu zostanie oficjalnie wyznaczona osoba do kierowania projektem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Zygmunt Solorz-Żak powierzy tę misję Maciejowi Stańczukowi, byłemu prezesowi Polskiego Banku Przedsiębiorczości (wcześniej WestLB). Sam zainteresowany zaprzecza tym informacjom, jednak nasi rozmówcy potwierdzają, że spośród wielu bankowych menedżerów, którzy w ostatnich miesiącach pielgrzymowali do Polkomtela, przedstawiając pomysły na pożenienie bankowości z telekomunikacją, właściciel Polsatu wybrał prezentację Macieja Stańczuka.

— Obydwaj panowie znają się od lat, a poznali się przy okazji zaciągania przez Zygmunta Solorza-Żaka pierwszego kredytu bankowego na biznes. Maciej Stańczuk zajmował się układaniem finansowania — mówi bankowiec zastrzegając anonimowość.

Trzy miliony klientów

Z ramienia Polkomtela bankowy biznes będzie nadzorował Wojciech Pytel, wiceprezes firmy. Niedawno sygnalizował, że jeśli projekt ma wypalić, to operatora powinny łączyć z bankiem powiązania kapitałowe. Według naszych informacji, tak też się stanie. Do końca pierwszego kwartału przyszłego roku Polkomtel ma przejąć kontrolę na Invest Bankiem, który równocześnie zmieni nazwę na Plus Bank.

— Pozycja kapitałowa Invest Banku jest na tyle silna, że wydaje się, iż na początku nie wymaga on dokapitalizowania. Współczynnik wypłacalności jest bliski 16 proc. Poza tym bank nie korzysta też z długu podporządkowanego, co stwarza możliwość zasilenia kapitałów poprzez emisję obligacji podporządkowanych — wyjaśnia osoba zbliżona do projektu.

Przypomnijmy, że regulator zaleca, by współczynnik adekwatności kapitałowej wynosił 12 proc. Invest/Plus Bank ma więc jeszcze duży zapas kapitału, wystarczający, jak szacują nasi rozmówcy, na wygenerowanie akcji kredytowej na ponad 1 mld zł. Sporo, tym bardziej że mówimy o małym banku. Plan rozwoju banku mobilnego nie zakłada też bardzo szybkiego rozkręcania sprzedaży kredytów. Umiarkowanie agresywne są też założenia dotyczące akwizycji klientów, zgodnie z którymi za trzy lata Plus Bank będzie obsługiwał milion osób. Taki sam cel do osiągnięcia w tym samym czasie wyznaczył sobie przed rokiem Alior, uruchamiając internetowy bank Sync.

Synergie są, ale…

Wojciech Bolanowski, szef bankowości elektronicznej PKO BP, uważa, że plan jest do zrealizowania. Z różnych badań wynika, że w Polsce do kategorii innowatorów, czyli osób zainteresowanych nowymi technologiami, w tym również bankowymi, można zaliczyć około 4 mln osób. Potencjał do budowania bankowości mobilnej zatem jest. Zwraca też uwagę na bariery, z jakimi Plus Bank musi się zmierzyć.

— W bankowości jest zupełnie inna skala marż niż w telekomunikacji. Żaden z biznesów Zygmunta Solorza-Żaka nie był tak niskomarżowy i tak kapitałochłonny. Jeśli jest w stanie to zaakceptować i nie oczekując szybkiego zwrotu cały czas inwestować w bazę klientów, to biznes może się udać — mówi Wojciech Bolanowski.

Po drodze będzie też musiał sobie poradzić z takimi problemami, jak wdrożenie szybkiego i prostego procesu kredytowego dla klientów Plus Banku, zachowując w ryzach ryzyko kredytowe, dostosować sieć banku i Plusa do sprzedaży produktów bankowych i wreszcie wyłożyć pieniądze, jak pokazał przykład Alior Synca — duże, na akcję marketingową nowego banku. Henryk Kułakowski, prezes i twórca Masspaya, jeden z pionierów płatności mobilnych w Polsce przyznaje, że kierunek obrany przez Polkomtela jest słuszny, ale zastanawia się czy w grupie „jest wiedza ekspercka, jak nowy biznes zbudować”.

— Są tam specjaliści z trzech dziedzin: telewizji, telekomunikacji i bankowości. Jak tę wiedzę połączyć, żeby powstała nowa jakość. Synergie wydają się oczywiste, ale jak je osiągnąć. Trzeba to zrobić przez nowe produkty, a nie sprzedaż wiązaną — podpowiada Henryk Kułakowski.

Sprzedawać jest komu, ponieważ w sieci Plusa jest 14 mln aktywnych kart, z czego prawie 7,5 mln należy do klientów abonamentowych.

OKIEM ANALITYKA
Solorz z walkmanem

ŁUKASZ WACHEŁKO
analityk DM Investors

Czy Zygmunt Solorz-Żak przyjął strategię znaną z azjatyckich czeboli? Niekoniecznie. Jego biznes telekomunikacyjny szuka sposobu na utrzymanie poziomu przychodu na klienta. Być może nie jest to łatwe, ale jedynym wyjściem z niekorzystnego trendu wydaje się być właśnie dodawanie kolejnych usług, osaczanie raz zdobytego klienta. Na tym zarobić mają wszyscy, nie tylko telekom, telewizja i platforma cyfrowa. Dodatkowe przychody mają trafić do spółek z różnych segmentów: od elektrowni (PAK) po właściciela infrastruktury (Midas). Po drodze będą nowe usługi, takie jak np. bankowość. Fundamentem tej strategii jest wykreowanie popytu na korzystanie z internetu mobilnego. To za pomocą technologii LTE mamy korzystać z usług spółek z grupy Solorza-Żaka. LTE obudowane usługami ma być nowym walkmanem — nikt nie wiedział, że go potrzebuje, dopóki nie powstał. Przy czym nie obawiam się tego, że Solorz-Żak ma słabe rozpoznanie w kwestii tego, co ma szanse podbić portfele Polaków.

 

OKIEM EKSPERTA
Pojemny jak Volkswagen

ROMAN JĘDRKOWIAK
prezes ADHD Warsaw, były szef marketingu ING Banku Śląskiego i Lukas Banku

Czy da się te różne spółki, nazwy i biznesy spiąć? Da się, w końcu są konglomeraty, które mają wiele różnych usług czy produktów i z powodzeniem sprzedają je pod jedną marką. Moim zdaniem, w przypadku firm Zygmunta Solorza-Żaka nie trzeba budować osobnych, wyrafinowanych marek, dedykowanych poszczególnym biznesom. Być może wynika to z faktu, że jestem zwolennikiem używania jednej marki i uważam, że w tym przypadku daje on więcej korzyści niż strat. Dominującą marką w dłuższej perspektywie będzie zatem Plus. To nie będzie łatwe, ale też nie niemożliwe. Za dwa-trzy lata dobrze prowadzony projekt budowania marki Plus powinien być skończony. Wtedy Plus będzie pojemną marką, która przyniesie gigantyczne oszczędności marketingowe. Sam proces budowania nowego Plusa też nie będzie kosztowny, przecież Solorz-Żak kontroluje mnóstwo medialnych punktów styku, przyciągających uwagę milionów Polaków. Będzie więc dobra, masowa marka, jak Volkswagen. A co z resztą marek z grupy? A co się stało z Erą czy Ideą, budowaną kosztem milionów? Poszły do piachu i nikt o nich nie pamięta. Tu będzie podobnie.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Polkomtel zmienia bank na Plus