Polmos wypowiedział umowę Ekoenergii

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2002-02-20 00:00

Polmos Wrocław, producent alkoholu, rozstał się z poznańską spółką Ekoenergia, agentem sprzedającym jego produkt na eksport, w niezbyt przyjemnej atmosferze. Firmy prezentują odmienne opinie nie tylko na temat powodu przerwania współpracy, ale nawet jej efektów.

Wrocławski Polmos, jeden z większych w Polsce producentów wyrobów spirytusowych, wypowiedział 31 stycznia 2002 r. umowę agencyjną poznańskiej spółce Ekoenergia. Przez prawie rok sprzedawała ona za granicą spirytus luksusowy — produkt dolnośląskiej firmy.

Według Stanisława Pachołka, członka zarządu PW, przyczyną wypowiedzenia umowy były „zmieniające się uwarunkowania zewnętrzne”.

Chodzi o obowiązujące od początku roku przepisy, które zezwalają mieszkańcom stref przygranicznych na wwiezienie do Polski raz w miesiącu bez cła pół litra alkoholu. Kontrakt PW z Ekoenergią dotyczył tymczasem butelek litrowych, które trafiały na statki ,,białej floty’’, częste miejsce zaopatrywania się przedsiębiorczych Polaków. W związku z tym producent alkoholu zażądał zmiany umowy agencyjnej, m.in. stawki prowizji.

— Argumentacja zarządu Polmosu, jakoby na zerwanie umowy wpływ miała zmiana przepisów z grudnia 2001 r., jest nie do przyjęcia, ponieważ mimo nowych regulacji Ekoenergia deklarowała i deklaruje gotowość skutecznej sprzedaży spirytusu luksusowego poza granicami polskiego obszaru celnego — twierdzi Marek Barański, pełnomocnik zarządu Ekoenergii, spółki należącej do kilku osób fizycznych.

Według niego, powodem było proponowane przez zarząd PW obniżenie o 50 proc. prowizji agencyjnej Ekoenergii, czego firma nie mogła zaakceptować.

Przedstawiciele PW utrzymują, że spółka zakończyła 2001 r. przychodami wysokości 189,6 mln zł i dodatnim wynikiem finansowym.

— Eksport przyniósł nam w 2001 r. 4,2 mln zł, czyli tylko 2,2 proc. wszystkich przychodów — mówi Stanisław Pachołek.

Z tymi szacunkami zdecydowanie nie zgadza się Marek Barański. Jego zdaniem, poziom przychodów ze sprzedaży podawany przez Polmos nie uwzględnia należności Skarbu Państwa (akcyza, VAT), które sięgają 93 proc. tej kwoty.

— W rzeczywistości Ekoenergia zapewniała 90 proc. sprzedaży eksportowej Polmosu, generując tym samym blisko 25 proc. obrotów firmy spirytusem spożywczym w 2001 r. — twierdzi Marek Barański.

Stanisław Pachołek nie ujawnia, jakie skutki dla Polmosu Wrocław spowoduje wypowiedzenie umowy Ekoenergii i kto ją zastąpi. Zasłania się tajemnicą handlową.

— Wypowiedzenie umowy nie pogorszy wyniku finansowego spółki w 2002 r. — zapewnia.

Z kolei Marek Barański uważa, że wypowiedzenie umowy spowoduje zwolnienie sporej części pracowników wrocławskiego producenta.