Polmosy wchodzą na zagraniczne rynki...

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-01-22 00:00

Polmosy wchodzą na zagraniczne rynki...

...ale eksport wódki i tak nie przebije krajowej sprzedaży

Spirytusowe fabryki walczą o zagraniczne rynki — choćby z tego prostego powodu, że tam ich zysków nie zjada akcyza. Eksport polskiej wódki nie dorówna jednak wartości krajowej sprzedaży mocnych alkoholi. Nie przekracza nawet 1 proc. obrotów Polmosów.

Polmosy rozpoczęły sprzedaż wódek na zagranicznych rynkach, na których alkoholowych marek nie zdążył zarejestrować Agros. Mimo to nie zapowiada się na rewolucję w strukturze obrotów producentów wyrobów spirytusowych. W pierwszej połowie 2000 roku przychody Polmosów sięgnęły 1,9 mld zł, a wartość eksportu 60 mln zł, czyli niewiele ponad 1 proc. krajowej sprzedaży. Firmy walczą jednak o zagraniczne rynki, m.in. dlatego, że wówczas ich zysków nie zjada podatek akcyzowy, a przez sześć miesięcy ubiegłego roku fiskus zebrał aż 1,5 mld zł wódczanej akcyzy.

Szybki lider

Pierwszy z samodzielną sprzedażą Żubrówki w Japonii wystartował Polmos Białystok, krajowy lider. Aby wejść na inne rynki, firma jest skazana na współpracę z Agrosem, który do tej pory eksportował Żubrówkę zakupioną od Polmosów Poznań i Zielona Góra. Obecnie białostocka spółka jest jej jedynym krajowym właścicielem. Jednak podjęcie współpracy z Agrosem i uzyskanie dostępu do innych zagranicznych rynków nie poprawi znacznie obrotów producenta. Nawet jeśli zgodnie z planem eksport wzrośnie dwa albo nawet trzy razy.

Obecnie wartość zagranicznej sprzedaży Żubrówki przez Agros nie przekracza średnio 2,5 mln USD (10,2 mln zł). Sprzedaż Polmosu, głównie na kraj, nie spada poniżej 1 mld zł.

Nierealna ekspansja

Najbardziej ambitne plany eksportowe ma Polmos Wrocław. Stanisław Pachołek, dyrektor ds. informacji w tej spółce, liczy, że w tym roku eksport firmy będzie stanowić 10 proc. jej obrotów. W pierwszym półroczu 2000 sprzedaż sięgnęła ponad 104 mln zł. Gdyby te deklaracje się potwierdziły, Krakus, do którego prawa w kraju ma właśnie Polmos Wrocław, sprzedawałby się na świecie prawie tak dobrze, jak uznawana za lidera Wyborowa (po sześciu miesiącach 2000 r. obroty Agrosu z eksportu tej marki nieco przekroczyły 3 mln USD). Na razie fabryka rozpoczęła samodzielną sprzedaż Krakusa do Francji.

O eksporcie Extra-Żytniej rozmawia też z Agrosem Polmos Bielsko- -Biała, krajowy właściciel marki.

— Zamierzamy zwiększać eksport, ale z pewnością zagraniczna sprzedaż będzie stanowić znikomy procent wartości obrotów — uważa Józef Kapela, prezes spółki z Bielska-Białej.