Polnord uspokaja, że mimo kryzysu nie ma problemu z finansowaniem inwestycji.
— Mamy dodatni cash flow i dostęp do ok. 100 mln zł. Umawiamy się z bankami na tzw. bezpieczne budowanie. Chodzi o to, że kredytowana przez bank inwestycja na pewno zostanie ukończona nawet przy spowolnionej sprzedaży, bo może być przez nas dofinansowana — tłumaczy Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu.
Finansowanie kolejnych etapów inwestycji będzie uruchamiane przy 60-, 70-procentowym zaawansowaniu sprzedaży istniejących. Wojciech Ciurzyński dodaje, że namawia banki, z którymi współpracuje, do tego, by chętnej udzielały kredytów klientom, którzy chcą nabyć mieszkania w tych "bezpiecznych inwestycjach". Jego zdaniem, kryzys finansowy nie powinien potrwać długo.
— Natomiast jeśli chodzi o wyhamowanie na rynku deweloperskim, spodziewam się, że potrwa jeszcze do połowy lub końca przyszłego roku — mówi Wojciech Ciurzyński.
Uważa, że ci deweloperzy, którzy mają pieniądze, powinni kupować grunty, bo ceny mocno spadają.
Inwestorzy w czwartek kupują papiery spółki po 28,40 zł (przed godz. 10.), co oznacza wzrost kursu o 5,2 proc.
Więcej w czwartkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”