Polonijna synergia

opublikowano: 22-02-2018, 22:00

Finały karnawału w Rio de Janeiro czy Wenecji mają markę światową. Dla Polonii — głównie w USA, ale nie tylko — od niemal pół wieku podobne znaczenie w ostatkową sobotę ma Międzynarodowy Bal Polonez, organizowany przez Amerykański Instytut Kultury Polskiej w Miami.

 46. edycja odbyła się w hotelu Eden Roc w Miami Beach, czyli po drugiej stronie zatoki. W tym roku naturalnym lejtmotywem była 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości oraz nawiązania stosunków polsko-amerykańskich, liczonych instytucjonalnie od orędzia prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona ze stycznia 1918 r., w którym m.in. domagał się powstania niepodległej Polski. Balowego poloneza prowadziła jak zawsze Blanka Rosenstiel (zdjęcie powyżej), założycielka instytutu, obecnie konsul honorowa Rzeczypospolitej Polskiej. Dystyngowana dama pewien wątek relacji dwustronnych ocenia bardzo dosadnie: „Dla mnie amerykańskie wizy to obelga dla Polski”.

Polonijny bal zyskał taką markę, że zaczyna obrastać wydarzeniami towarzyszącymi, których suma daje efekt synergii. W obecnej sytuacji poważnej rysy na wizerunku kraju, nie tylko w Izraelu, lecz także w USA, każde przedsięwzięcie promocyjne zyskuje dodatkową wartość, której inicjatorzy, planujący je dawno temu, w ogóle nie przewidywali. Narodowy długi weekend w Miami rozpoczął organizowany przede wszystkim z kraju Polish-American Leadership Summit (PALS). Głównym jego wątkiem była Polska jako strefa inwestycyjna, a także problematyka bezpieczeństwa. W tłumaczeniu z angielskiego „pals” to po prostu kumple. Szczyt od naszej strony zorientowany został głównie na przedstawicieli rządu i spółki skarbu państwa.

Zupełnie inny w zamierzeniu był prywatny, oddolny Kongres 60 Milionów. Organizatorzy tak oszacowali liczebność Polaków, z czego dwie trzecie żyją w kraju, a jedna trzecia poza granicami. Generalnym celem kongresu, również akcentującego jubileusz niepodległości, jest integracja polskiej diaspory na różnych polach — gospodarczym, finansowym, kulturalnym i turystycznym. Kapitalne znaczenie miało zorientowanie spotkania na młodą Polonię, która już na starcie zna miejscowy język (niegdyś jego znajomość przez imigrantów była zerowa) i naturalnie rozproszona rozwija się w środowisku amerykańskim. Pomysłodawca kongresu Grzegorz Fryc od ponad dziesięciu lat w Nowym Jorku prowadzi Gram-X Promotions, organizującą w USA i Kanadzie koncerty polskich artystów. Podczas rozmów z widownią zorientował się, jak wielu młodych rodaków, prowadzących swoje drobne biznesy lub zajmujących stanowiska w firmach amerykańskich, przypomniałoby sobie wspólnie polskie korzenie choćby dla oderwania się od codziennej twardej rywalizacji. Odzew na inicjatywę był nadspodziewanie duży. Po naszej stronie oceanu temat podjął Zbigniew Klonowski, kierujący firmami Imprestor i Trias. Dlatego pod koniec sierpnia druga część Kongresu 60 Milionów odbędzie się w Polsce, w podrzeszowskiej Jasionce. Będzie nastawiona znacznie bardziej na Polonię europejską. Co bardzo istotne, kongres nie ogranicza się do paneli dyskusyjnych i zapisania ich konkluzji, ponieważ niczym na targach zawierane są również konkretne umowy.

Przykładem nowatorskiej branży, rozwojowej akurat w relacjach polsko-amerykańskich, może być… turystyka medyczna. U nas prywatne placówki stoją na wysokim poziomie, natomiast ich ceny w stosunku do amerykańskich pozostają wciąż konkurencyjne, dlatego pacjentom nie tylko polonijnym opłaci się przylatywać do nas na specjalistyczne zabiegi. Trzecim przedsięwzięciem towarzyszącym balowi była promocja szczególnej książki: „Biznesowe inspiracje Polek na świecie”. Następnego dnia po zabawie jej współautorki miały okazję poznać się bezpośrednio, a nie jedynie mailowo. Poza Polską i USA reprezentowane były m.in. Niemcy i Wielka Brytania, a nawet Afryka. Krajowe damy biznesu w tym wydawnictwie reprezentuje m.in. Beata Drzazga, twórczyni BetaMedu, świadczącego usługi medyczne i rehabilitacyjne w domu pacjenta. A np. Maria Ogonowska-Wiśniewski, honorowa konsul RP w Zambii, jest tam właścicielką m.in. kopalń granitu i marmuru. Różnorodność losów i dorobku polskich menedżerek z prawie 20 państw także daje efekt synergii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Polonijna synergia