Polowanie na "Grzesia"

pb.pl
opublikowano: 11-10-2009, 15:47

To wicepremier Grzegorz Schetyna, a nie Mirosław Drzewiecki czy Zbigniew Chlebowski był prawdziwym celem  operacji CBA – napisał na swojej stronie internetowej tygodnik „Newsweek”. Operacje uderzające w PO można nazwać "Polowaniem na Grzesia".

Według informacji "Newsweeka", CBA intensywnie szukało dowodów na łamanie prawa lub też podejrzane kontakty biznesowe wicepremiera. Jak informuje jedno ze źródeł tygodnika, którym jest poseł PiS, CBA zainteresowało się wicepremierem już za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Bez ogródek poseł przyznaje, że "...było oczywiste, że uderzając w Schetynę, tak naprawdę zaatakujemy Tuska. Lider PO był poza zasięgiem CBA, bo nigdy nie prowadził interesów, wystrzegał się kontaktów z biznesmenami i był biedny jak kościelna mysz. Schetyna przeciwnie — od połowy lat 90 prowadził rozmaite interesy. Jest człowiekiem majętnym, który ma dobre kontakty z biznesie...".

Wrocławskim biznesmenem z branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem – słynnym „Rysiem” – CBA zajęło się także dlatego, że Schetyna prowadził z nim interesy.

"Nesweek" wątpi jednak, czy CBArzeczywiście znalazło dowody przeciwko wicepremierowi. Zdaniem tygodnika, ludzie Mariusza Kamińskiego ostatnio węszyli nawet w kierowanym przez Schetynę MSWiA, choćby przy przetargach informatyzacyjnych, jednak bez powodzenia. Wydzwaniali ostatnio nawet do dziennikarzy wypytując, gdzie szukać na niego haków.

Więcej w poniedziałkowym wydaniu "Newsweek".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: pb.pl

Polecane