Połowiczny sukces Przewozów Regionalnych

Dziś zostanie podpisane porozumienie otwierające spółce drogę do pozyskania 750 mln zł z ARP. Na szampana jest jednak za wcześnie.

Przewozy Regionalne, samorządowy przewoźnik pasażerski, obiecały zawrzeć do końca lutego porozumienie restrukturyzacyjne z marszałkami województw. Prawie się udało.

— Dziś planowane jest spotkanie ministra Sławomira Żałobki [wiceminister infrastruktury — red.], marszałków województw i przedstawicieli Przewozów Regionalnych w sprawie podpisania porozumienia dotyczącego restrukturyzacji spółki, które zawiera uaktualniony harmonogram działań — informuje Marta Milewska, rzecznik prasowy kolejowej spółki.

Kluczowa w tej wypowiedzi jest informacja o aktualizacji harmonogramu. Porozumienie miało zostać zawarte do końca lutego, by utorować Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) drogę do dokapitalizowania spółki 750 mln zł, przeznaczonymi na oddłużenie i redukcję zatrudnienia. Zaakceptować je muszą marszałkowie reprezentujący co najmniej 66,6 proc. udziałów Przewozów Regionalnych. Dotychczas udało się przekonać właścicieli reprezentujących tylko 60 proc. udziałów.

— Wygląda na to, że termin nie zostanie dotrzymany — twierdzi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Niewykluczone więc, że obecne porozumienie będzie warunkowe, a w nowym harmonogramie zostanie przewidziany czas na przekonanie opornych marszałków. Z nieoficjalnych informacji wynika też, że na spotkaniu może pojawić się premier Ewa Kopacz, by zachęcić niezdecydowanych.

ARP już zresztą szykuje się do transakcji. Jej przedstawiciele dotychczas unikali tematu, teraz jednak Joanna Zakrzewska, rzecznik ARP, zapewnia, że podpisanie porozumienia skłoni agencję do udziału w restrukturyzacyjnym procesie. Część samorządowców waha się, bo porozumienie przewiduje, że godząc się na dokapitalizowanie, muszą zaakceptować ograniczenie do 2020 r. dotacji budżetowych. Zdaniem Jakuba Majewskiego, to niejedyny problem.

— Samorządy można przekonać do dokapitalizowania i oddłużenia Przewozów Regionalnych, ale znacznie trudniejszy będzie drugi etap, a mianowicie skłonienie marszałków do bezprzetargowego zawarcia ze spółką 5-letnich kontraktów na świadczenie usług — uważa Jakub Majewski.

Problem polega na tym, że firma EY, która przygotowała koncepcję restrukturyzacji Przewozów Regionalnych, zakładała, że samorządy przejmą ryzyko wzrostu kosztów transportu pasażerów. W razie ograniczenia skali zamawianych usług miałyby też partycypować w kosztach ewentualnej redukcji aktywów spółki.

— Samorządy starają się rozwiązać ten problem. Przykładem jest Warmińsko-mazurskie, które właśnie ogłosiło przetarg na świadczenie usług przez 5 lat. Marszałek spełnia więc oczekiwania dotyczące długoterminowego kontraktu, ale jednocześnie organizuje przewozy na swoich warunkach, chroniąc swój budżet przed ryzykiem, którego nie jest w stanie przewidzieć i oszacować — uważa Jakub Majewski.

Eksperckie wątpliwości

Ciekawostką jest to, że Warmińsko-mazurskie nie zaakceptowało dotychczas formalnie porozumienia, ale ogłoszenie 5-letniego przetargu pokazuje, że zgadza się na współpracę z Przewozami Regionalnymi. Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego, jest przekonany, że przetarg może wygrać tylko ta firma. Oferty trzeba bowiem złożyćdo 10 marca i zacząć świadczyć usługi od 2016 r.

— Za granicą przetargi na świadczenie usług długookresowych ogłaszane są z dużym wyprzedzeniem, by zwycięzca miał czas się przygotować. Oprócz Przewozów Regionalnych nikt nie będzie w stanie świadczyć usług już od przyszłego roku — uważa Michał Beim.

Zreformowane Przewozy Regionalne planowały uruchomić usługi świadczone w ramach wieloletnich kontraktów od grudnia 2015 r. Eksperci wskazują jednak, że samorządy planujące je zlecać powinny poinformować o tym w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej z rocznym wyprzedzeniem. Tymczasem wielu marszałków nie dopełniło tego obowiązku.

Michał Beim podkreśla też, że wiele samorządów ma w planach transportowych wpisaną ścieżkę wyboru przewoźników w przetargach. Jeśli więc zawrą bezprzetargowe kontrakty z Przewozami Regionalnymi, nie spełnią ich zapisów, a mają one rangę lokalnego prawa. Ich zmiana byłaby natomiast czasochłonna, choćby dlatego, że zatwierdzenie planu transportowego wymaga konsultacji społecznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Połowiczny sukces Przewozów Regionalnych