Polregio ma w portfelu 9 mld zł

Spółka podpisała umowy, które w wielu regionach zapewnią jej pracę nawet na dekadę. Zabezpieczą też finansowanie kosztownych inwestycji.

Udział Polregio w rynku utrzymuje się na poziomie 27 proc., co daje spółce pozycję lidera pod względem liczby przewożonych pasażerów. W ubiegłym roku z jej usług skorzystało ich 88 mln. W tym roku pandemia spowodowała znaczny odpływ pasażerów. Spółka zakłada jednak, że po pokonaniu wirusa powrócą do podróżowania koleją. Z samorządami województw zawarła już kontrakty, które zapewnią jej pracę na wiele lat i wesprą finansowanie inwestycji.

- Podpisaliśmy umowy o wartości prawie 9 mld zł. W większości regionów zdobyliśmy kontrakty nawet na 10 lat – podkreśla Artur Martyniuk, prezes spółki.

Umowy opiewają na ponad 380 mln km pracy eksploatacyjnej pociągów przewoźnika. Najwięcej, bo aż 58 mln tzw. pociągokilometrów (pockm - jednostka miary pracy eksploatacyjnej linii kolejowej, określająca przemieszczenie się pociągu na dystansie 1 km), przez 10 lat przejadą po torach na Pomorzu Zachodnim. Najwyższą wartość ma natomiast umowa z samorządem województwa lubelskiego – 1,14 mld zł za pracę eksploatacyjną na poziomie przynajmniej 29,9 mln pockm w ciągu dekady. Artur Martyniuk podkreśla jednak, że takie porównania nie odzwierciedlą w pełni realnej sytuacji, ponieważ niektóre kontrakty określają minimalne wartości pracy eksploatacyjnej, a faktycznie zamówiona przez samorządy może być znacznie wyższa. Nie wszystkie umowy dotyczą także 10-letniego okresu, niektóre mają krótszy termin, co także utrudnia porównanie.

Kredyty i KPO

Artur Martyniuk zapewnia też, że wieloletnie kontrakty mogą być zabezpieczeniem dla kredytów na inwestycje. Przewoźnik zamierza finansować je nie tylko długiem, złożył także warte kilka miliardów złotych wnioski o finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Z informacji „PB” wynika, że dotyczą zakupu i modernizacji kilkuset pociągów. Prezes Polregio przypomina też, że wnioski o dotacje, m.in. na tabor, złożyły samorządy. Jeśli je otrzymają, mogą kupić pojazdy, których eksploatację zlecą np. Polregio. Taki scenariusz jest brany pod uwagę m.in. w rejonie świętokrzyskim.

Polregio odnowi nie tylko park taborowy, ale także utrzymaniowy.

- Ważnym elementem naszego programu jest także modernizacja zapleczy serwisowych, bo dzięki nim możemy sami wykonywać wiele napraw i prac związanych z utrzymaniem pojazdów. Obniża to koszt krańcowy i pozwala oferować korzystniejsze warunki finansowania przewozów przez samorządy i tańszą ofertę dla pasażerów. Dzięki zmodernizowanym zapleczom możemy także oferować komercyjne usługi serwisowe innym przewoźnikom, którzy nie mają rozbudowanej bazy serwisowej, np. na Pomorzu – twierdzi Artur Martyniuk.

Zaplecza pełnią także ważną rolę w czasie pandemii, pozwalając na częstą dezynfekcję pociągów. Ponadto producenci pojazdów coraz częściej proponują innowacyjne rozwiązania, np. nanopowłoki na poręczach i siedzeniach, które zapobiegają rozprzestrzenianiu się wirusa.

Prezes Polregio dodaje, że długoterminowe kontrakty uwzględniają częściowo plany i prognozy dotyczące przewozów na liniach, które zostaną zbudowane lub zmodernizowane w ramach rządowych inicjatyw, np. programu Kolej Plus. Takie zapisy ma m.in. umowa na Lubelszczyźnie, gdzie planuje się odtworzenie sieci kolejowej i powrót połączeń.

Kapitał na straty:
Kapitał na straty:
Obniżyliśmy kapitał i w wyniku tej operacji pokryliśmy stratę z lat ubiegłych. Dzięki temu Polregio ma stabilną sytuację finansową. Wkrótce spodziewamy się też decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej notyfikacji otrzymanej w 2015 r. pomocy publicznej – mówi Artur Martyniuk, prezes Polregio.

Olej kolej

Artur Martyniuk zakłada też, że po oddaniu nowych i zmodernizowanych linii do eksploatacji wzrośnie liczba pasażerów. W konsekwencji niektóre umowy mogą być renegocjowane, by zwiększyć ich wartość i pracę przewozową — np. na linii Kraków—Katowice, na której po modernizacji czas jazdy został znacznie skrócony, pojawiła się szansa na pozyskanie części pasażerów jeżdżących dotychczas samochodami i autobusami. Część przewoźników autobusowych, którzy dynamicznie rozwijali działalność na tej trasie, obawia się utraty klientów. Niektórzy prowadzą nawet negatywną kampanię pod hasłem:„Olej kolej”.

- Paradoksalnie — może ona jednak mieć dla nas pozytywny skutek, bo dzięki niej pasażerowie autobusów mogą zainteresować się naszą ofertą – mówi Artur Martyniuk.

Jego zdaniem w ruchu miejskim samochody będą tracić na znaczeniu, a zyskiwać komunikacja publiczna, zwłaszcza szynowa. Taki może być m.in. efekt planowanego przez resort klimatu wprowadzenia obowiązku wyznaczania stref czystego transportu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Przyjezdni nie będą mogli wjechać do nich autami o niskich normach emisji spalin.

Okiem eksperta
Droga oferta
Michał Beim
ekspert Instytutu Sobieskiego
Wiele samorządów popełniło błąd, wybierając bez przetargu bardzo drogą ofertę Polregio. W trybie konkurencyjnym mogłyby zyskać lepszą jakość i siatkę połączeń za niższą cenę. Postępowania powinny być jednak ogłoszone przynajmniej dwa lata temu, by przewoźnicy mogli przygotować się do świadczenia usług na wysokim poziomie. Samorządy województw tego nie zrobiły, więc aby uruchomić planowane przewozy, musiały przystać na warunki zaproponowane w ofertach Polregio. Własnym spółkom przewozowym samorządy wojewódzkie płacą często mniej, czego przykładem jest Dolny Śląsk. Na Lubelszczyźnie natomiast za niską pracę eksploatacyjną mamy ceny na poziomie niemieckim. Moim zdaniem umowy te niekorzystnie wpłyną na budżety samorządów.

Oferta może być atrakcyjna, ale głównie w dużych aglomeracjach. Nie liczę, że pozwoli znacząco ograniczyć wykluczenie transportowe, a w niektórych regionach może nawet je zwiększyć. Samorządy mogą jednak zacząć mocniej rozwijać lokalne połączenia autobusowe, dla których przyznawane jest dofinansowanie z rządowego funduszu autobusowego jako tańszej alternatywy wobec przewozów kolejowych.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane