Polsat znów skarży TVP

Radosław Omachel
opublikowano: 2003-11-12 00:00

Telewizja Polsat przygotowuje kolejny wniosek do UOKiK. Chodzi o sprawdzenie, czy TVP nie stosuje praktyk monopolistycznych.

Polsat nie odpuszcza Telewizji Polskiej. Stacja Zygmunta Solorza-Żaka przygotowuje kolejny wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Dominuje i zaniża

Szczegóły wniosku jeszcze nie są znane, ale wiadomo, że Polsat będzie się domagał wszczęcia postępowania i ukarania TVP za sprzedawanie czasu reklamowego (mówiąc ściślej — widowni) po zaniżonych cenach.

— Naszym zdaniem TVP, wykorzystuje dominującą pozycję na rynku TV do utrzymywania cen reklam na niskim poziomie — mówi Zygmunt Solorz-Żak.

Jego zdaniem, to zmusza do obniżania stawek przez prywatnych konkurentów. O ile wspierana abonamentem TVP może sobie na to pozwolić, to stacje prywatne — zwłaszcza Polsat — z trudem znoszą takie warunki. TVN i Polsat wykorzystują swój limit reklam (12 minut na każdą godzinę czasu antenowego) w około 90 proc. TVP ma ten współczynnik znacznie niższy — m.in. dlatego, że nie może przerywać swoich programów reklamami. W poniedziałek nie udało nam się uzyskać komentarza od przedstawicieli publicznego nadawcy.

Artur Brandysiewicz, szef domu mediowego Brand Connections, uważa, że TVP nie jest najtańszą ogólnopolską stacją.

— Porównanie cen poszczególnych nadawców nie jest tu jednak najważniejsze. Być może Polsat ma wgląd w dokumenty finansowe TVP i ma dowody na to, że TVP sprzedaje czas taniej niż wynikałoby to z analizy ekonomicznej — mówi Artur Brandysiewicz.

Brak porozumienia

Na majowej konferencji Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Kablowej Józef Birka z rady nadzorczej Polsatu i Tomasz Posadzki, dyrektor generalny TVP, zapowiadali zakończenie wojny cenowej. Biuro reklamy TVP zapowiedziało, że czas reklamowy w telewizji publicznej podrożeje w ciągu trzech lat o 40 proc. Podniesienie cen reklam zaproponował również TVN. Wniosek, który Polsat składa do UOKiK, świadczy jednak, że do zawarcia porozumienia jest daleko.

Już po raz drugi sprawa zostaje skierowana do urzędu antymonopolowego. W 2002 r. nadawcy komercyjni skarżyli telewizję publiczną za stosowanie rabatów dla klientów, którzy co najmniej połowę swoich budżetów reklamowych kierowali do TVP. UOKiK przyznał im rację, ale odstąpił od nałożenia kary, bo uznał, że TVP zaniechała tych praktyk.