Polscy innowatorzy jadą zmieniać świat

Luna i Cardio technology to laureaci pierwszej edycji Global Impact Challenge, którzy pojadą do Doliny Krzemowej i będą tam wdrażać swoje pomysły

Wysoki poziom i niekończące się dyskusje w sprawie wyboru projektów — tak jury zapamięta pierwszą polską edycję konkursu Global Impact Challenge (GIC), organizowanego od 2010 r. przez amerykański think tank Singularity University (SU). Dotychczas w 45 krajach odbyło się już łącznie 119 konkursów. Polacy mieli swoje pięć minut w 2014 i 2015 r. na Węgrzech (Nightly Łukasza Młodyszewskiego i Harimata Pawła Jarmołkowicza). Choć poprzeczka była wysoko, Polska pozytywnie zaskoczyła.

ZMIANA NA LEPSZE:
Zobacz więcej

ZMIANA NA LEPSZE:

Laureaci pierwszej polskiej edycji Global Impact Challenge — Kamil Adamczyk, pomysłodawca Cardio technology, oraz Wojciech Daniło i Marcin Kostrzewa, twórcy Luny, chcą ulepszać świat. Na zdjęciu wraz z jury: Sebastianem Kulczykiem, Maciejem Nogą, Tomášem Krsekiem, Reginą Njimą, Supreet Singh Manchandą i Jowitą Michalską. Fot. ARC

— Na całym świecie szukamy projektów z dziedzin takich jak sztuczna inteligencja, edukacja czy zmiany klimatu, które w ciągu 10 lat pozytywnie wpłyną na życie miliarda ludzi. Do polskiej edycji GIC zgłoszono blisko 100 projektów, a wybór finałowej dziesiątki był niezwykle trudny, więc wszyscy możecie czuć się zwycięzcami — zaznacza Regina Nijma, dyrektor programu GIC i przedstawicielka SU.

— Jestem pewna, że o każdym z dzisiejszych finalistów jeszcze usłyszymy — podkreśla Jowita Michalska, założycielka fundacji Digital University, wyłącznego przedstawiciela SU w Polsce.

Spośród 10 finałowych innowacji jury wybrało dwie. Ich twórcy pojadą do Doliny Krzemowej.

Innowacje dla ludzi

Jednym z laureatów jest Luna — platforma do przetwarzania i wizualizacji big data, która dzięki prostocie ma szansę stać się tak popularna, jak Excel. I możliwości platformy, i jej zastosowania są niemal nieskończone. Wśród odbiorców mogą znaleźć się analitycy biznesowi, bioinformatycy, architekci i graficy komputerowi.

Drugi zwycięzca, Cardio technology, zaprezentował projekt implantu, który ma przyczynić się do zwiększenia skuteczności leczenia złośliwych nowotworów mózgu. Dzięki wykorzystaniu tzw. technologii tumor treating field (pole leczenia nowotworu) implant będzie bardziej precyzyjny niż dotychczasowe chemio— i radioterapia, powodując przy tym mniejsze efekty uboczne.

Za obydoma zwycięskimi projektami stoją ludzie z pasją. Wojciech Daniło i Marcin Kostrzewa, twórcy Luny, od kilku lat pracują nad autorskim językiem programowania.

— Nasz język wykorzystują dzisiaj chociażby filmowcy do efektów specjalnych. Środowisko, które tworzymy jest jednak na tyle proste i uniwersalne, że każdy może wykorzystać je w swojej dziedzinie od analizy biznesowej przez medycynę po grafikę.

Luna może poprawić jakość życia ludzi na całym świecie i jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że będziemy mogli ją dalej rozwijać w tak niesamowitym środowisku — mówi Wojciech Daniło, prezes Luny.

Laureaci chcą zmieniać świat na lepsze niezależnie od branż, w których działają.

— Podczas studiów na uczelni medycznej przyglądałem się, jak trudna jest odpowiedź na pytanie „panie doktorze, ile czasu mi zostało?”. Zdałem sobie sprawę z tego, że moim marzeniem jest pomóc ludziom z nowotworami, dając im szansę na dłuższe życie. Jestem niezmiernie szczęśliwy , bo wierzę, że wyjazd do Doliny Krzemowej pomoże mi to marzenie zrealizować — mówi Kamil Adamczyk, pomysłodawca Cardio technology oraz założyciel i prezes firmy Inteliclinic.

Barometr zmian

Żaden pomysł nie jest zbyt szalony, żeby nie mógł trafić do finału konkursu. Podczas rozdania nagród GIC Poland laureaci zagranicznych edycji podkreślali, że jest to wyjątkowa inicjatywa.

— Inwestorzy, rozmawiając ze start-upami, pytają najpierw „ile pieniędzy zarobisz w ciągu roku czy dwóch lat”, dopiero później „co chciałbyś właściwie zrobić”. Tutaj jest dokładnie na odwrót. Najpierw jest marzenie, później pytanie o sposób realizacji, a dopiero na samym końcu zastanawiamy się, jak zarobić na tym pieniądze — zauważa Jonathan Breemhaar, zwycięzca ubiegłorocznej holenderskiej edycji GIC, twórca Mosa Meat.

Niepowtarzalna jest również nagroda w konkursie, czyli stypendium na intensywny 10-tygodniowy program inkubacyjny SU. Siedem tygodni spędzonych w NASA Research Parku w Dolinie Krzemowej z menedżerami i mentorami, m.in. ze SpaceXa, Google’a, IBM-a i Boeinga, pomaga rozwinąć pomysł i rozbudować go na skalę globalną. Na tym przygoda jednak się nie kończy.

- Wyjeżdżając do USA, stajemy się częścią ogromnej sieci inspirujących osób, które utrzymują kontakt przez kolejne lata — twierdzi Marta Ghiglioni, zwyciężczyni włoskiej edycji GIC sprzed dwóch lat, założycielka Milan Chapter.

Konkurs zainicjowany przez SU nie tylko pozwala twórcom rozwijać pomysły, ale też otwiera oczy na zmiany.

— O tym, żeby konkurs dotarł do Polski, marzyłem już od kilku lat. SU otworzyło mi oczy na to, że nawet w najbardziej tradycyjnych branżach, w których przecież sam działam, tuż za rogiem czai się zmiana, innowacja, która za chwilę gruntownie przemodeluje ten biznes. Trzeba być czujnym, żeby nie przegapić momentu. W GIC biorą udział ludzie w różnym wieku, z całego świata. Decydują się na intensywną naukę, bo doskonale wiedzą, że zmiana nadchodzi — podsumowuje Sebastian Kulczyk, członek jury, absolwent SU i biznesmen zarządzający największą fortuną w Polsce. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Handel / Polscy innowatorzy jadą zmieniać świat