Polscy projektanci liczą się na świecie

Karolina Zawadka
opublikowano: 08-06-2016, 22:00

Wzornictwo przemysłowe Inwestycja w design to zysk dla gospodarki i firm, budowanie pozytywnego wizerunku kraju i tworzenie jego kultury materialnej — przekonują eksperci

Wzornictwo przemysłowe wreszcie doczekało się docenienia przez producentów i media. Już na początku lat 90. XX wieku wzornictwo przemysłowe zostało zaliczone przez ekspertów międzynarodowych do grupy dziedzin mających w Polsce największe perspektywy rozwoju. Jednak pomimo sygnałów z zagranicy oraz prób podejmowanych przez polskich projektantów polityka państwa dotycząca wzornictwa przemysłowego nie istniała. Duża zmiana w sytuacji wzornictwa w Polsce nastąpiła dopiero w 2006 r., ponieważ do tego czas ten sektor był wyłączony z rządowego programu Ministerstwa Gospodarki „Zwiększanie innowacyjności gospodarki w Polsce do 2006 r.”. Od tego momentu sytuacja stopniowo się poprawia. Coraz więcej firm wytwarza produkty dobrej jakości i zaczyna konkurować na rynkach krajowych i zagranicznych. Dostrzegają też potrzebę współpracy z projektantami. Co roku wydziały wzornictwa na polskich uczelniach opuszcza ok. 140 absolwentów na poziomie magisterskim oraz ok. 320 absolwentów na poziomie licencjatu. — Obecnie widać coraz większe wsparcie dla edukacji wzornictwa. Są duże perspektywy dla studentów chcących rozpocząć lub kontynuować naukę za granicą. Wielu z nich postanawia rozpocząć swoją karierę zawodową poza granicami Polski — mówi Marek Cecuła, właściciel Modus Design Studio.

Polskie wzornictwo jest coraz bardziej dostrzegane za 
granicą. Mamy dobry design i bogatą wyobraźnię. Zostaliśmy docenieni za 
osiągnięcia uzyskane w tak krótkim okresie nowej rzeczywistości — mówi 
Marek Cecuła z Modus Design.
Wyświetl galerię [1/2]

LEPSZA PERSPEKTYWA:

Polskie wzornictwo jest coraz bardziej dostrzegane za granicą. Mamy dobry design i bogatą wyobraźnię. Zostaliśmy docenieni za osiągnięcia uzyskane w tak krótkim okresie nowej rzeczywistości — mówi Marek Cecuła z Modus Design. MICHAŁ WALCZAK

Koncerny nas cenią

Według szacunkowych danych jedynie ok. 10-15 proc. projektantów wykształconych na polskich uczelniach podejmuje pracę w zawodzie. To niepokojące zjawisko, zważając na to, że program nauczania na tych kierunku nie odbiega od średniego poziomu nauczania światowego. Studenci i absolwenci polskich wydziałów wzornictwa, którzy startują w międzynarodowych konkursach, odnoszą sukcesy i są często nagradzani. Dużymi osiągnięciami w tej dziedzinie mogą się pochwalić np. studenci Akademii Sztuk Pięknych (ASP) z Warszawy i Krakowa, którzy wzięli udział w prestiżowych konkursach w Japonii, czy studenci z Gdańska, którzy zakwalifikowali się do konkursu BMW i Braun Prize (w tym ostatnim zostali wyróżnieni). Doceniając nasz poziom nauczania, zagraniczne giganty takie, jak IKEA czy Nokia, podejmują współpracę z polskimi uczelniami. Nasi studenci chętnie korzystają z możliwości studiowania na zagranicznych uczelniach w ramach wymian studenckich. Jednak mimo stosunkowo wysokiego poziomu nauczania wzornictwa na poziomie wyższym sytuacja edukacji wzornictwa na poziomie podstawowym i średnim jest niezadowalająca. W przeciwieństwie do innych krajów europejskich, w Polsce nie istnieje kompleksowy program nauczania o wzornictwie i sztuce użytkowej.

— Świadomość społeczeństwa na temat istoty wzornictwa na Zachodzie jest powszechna. Tam tradycje projektowe są od dawna. W krajach zachodnim każdy przedszkolak zna pojęcie design i wie, co to jest, u nas jest to nadal enigmatyczne pojęcie— mówi Grzegorz Rozwadowski, właściciel GR Studio. W państwach, z którymi Polska konkuruje w tej dziedzinie, zazwyczaj istnieje polityka rządowa stymulująca rozwój wzornictwa i zachęcająca przedsiębiorców do włączania go w proces produkcji.

Oddolne działania

W reakcji na tę niekorzystną sytuację zaczęły powstawać w Polsce oddolne inicjatywy: Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie, Instytut Wzornictwa Przemysłowego, Pomorskie Centrum Designu, Centrum Designu w Poznaniu, Ośrodek Współczesnej Sztuki Użytkowej w Kielcach, Centrum Wzornictwa przy Akademnii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Design Centrum w Krakowie czy Instytut Adama Mickiewicza.

— Wart uwagi jest dobrze działający Instytut Adama Mickiewicza, który prowadzi działania na rzecz godnej reprezentacji polskiego wzornictwa za granicą. Ponadto w wielu miastach organizowane są ośrodki rozwoju i kreatywności, szczególnie dla dzieci i młodzieży. Właśnie w to najmłodsze pokolenie należy teraz inwestować — uważa Marek Cecuła. Ważnym wydarzeniem zorganizowanym przez ten instytut była wystawa polskich projektów w Nowym Jorku.

Na wystawie Pole Position zaprezentowane zostały produkty takich firm, jak: Noti, Paged Meble, Comforty, Vox, Mikomax, Balma, Profim, Polskie Fabryki Porcelany Ćmielów i Chodzież, Fabryka Naczyń Kamionkowych Manufaktura w Bolesławcu, Porcelana Kristoff, Yeti, Pajak Sport, oraz projektu Polski Stół (wspólna inicjatywa Porcelany Kristoff, Bolesławca i Huty Julia), Modus Design.

— Celem tych instytucji powinno być popularyzowanie polskiego designu i zmienianie świadomości Polaków. Poprzez organizację różnych imprez czy targów chyba im się to powoli udaje — komentuje Grzegorz Rozwadowski.

Oddolne działania sprawiły, że temat wzornictwa w Polsce został zauważony przez państwo. Korzystne zapisy umożliwiające wykorzystywanie na wzornictwo funduszy europejskich pojawiły się w przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki, dotyczącym lat 2007-13 programie Innowacyjna Gospodarka, w którym do rozdysponowania było 700 mln zł, a skorzystał z tego między innymi Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Dodatkowe pieniądze na wsparcie wzornictwa znalazły się w programach regionalnych umożliwiających m.in. rozwój innowacyjności w MSP. W ramach działania 1.4 programu Polska Wschodnia na promowanie wzornictwa przeznaczono 150 mln zł.

Samodzielny jak projektant

Eksperci uważają jednak, że projekty finansowane z funduszy unijnych nie rozwiążą wszystkich problemów, związanych z wykorzystaniem designu przemysłowego w gospodarce. Ale daje to nadzieję, że zwiększyło się zrozumienie, czym ta dziedzina jest naprawdę oraz że w niedalekiej przyszłości wzornictwo będzie uznane za jeden z zasługujących na aktywne państwowe wsparcie ważnych elementów gospodarki, kultury i promocji Polski.

— W Polsce ostatnio pojawiła się tendencja wzrostowa. Polskie wzornictwo ma się coraz lepiej. Świadomość przedsiębiorców jest dużo większa. Coraz częściej rozumieją, że to jest sposób na sukces swojej marki — mówi Grzegorz Rozwadowski.

Polski design jest doceniany za granicą, zarówno ze względu na dobrą cenę oraz dużą kreatywność i skuteczność.

— Polski projektant potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji. Pomimo że czasem jest może nieco mniej wyspecjalizowany lub ukierunkowany na wąską kategorię, to bywa bardzo kreatywny. I na przykład, w chwili gdy pojawia się problem, to polski designer nie czeka na specjalistę, tylko sam próbuje znaleźć rozwiązanie — to właśnie ta cecha najbardziej jest doceniana przez zagranicznych pracodawców — mówi Grzegorz Rozwadowski.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Zawadka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy