Polacy wydają więcej na obuwie i odzież, niż na edukację. Średnio na ubrania wydajemy 5,1% domowego budżetu, podczas gdy na edukację niecałe 1,2% - podaje GUS. Chętniej także odwiedzamy galerie handlowe. W jeden z ostatnich weekendów katowicką Silesia City Center odwiedziło ponad 160 tys. osób – to blisko 5% mieszkańców całej aglomeracji śląskiej. Średni czas spędzony w centrum handlowym dziś sięga prawie 3 godzin – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Silesia City Center. Czy zatem Polacy stają się mieszkańcami galerii handlowych?
Centrum handlowe – Disneyland dorosłych
Rekordziści potrafią nawet 10 godzin spędzić w centrum handlowym, robiąc zakupy. Dziś średni czas buszowania po sklepach zamyka się w 2 godzinach – wynika z sondażu, jaki we wrześniu Silesia City Center przeprowadziła wśród swoich klientów. Więcej czasu w galeriach spędzają kobiety, średnio około 3 godzin, ale już 26 proc. mówi o ponad 4 godzinach. Panowie potrafią uwinąć się z zakupami w niecałą godzinę. O wiele więcej czasu spędzamy w galeriach w okresie wyprzedaży i świątecznym – średnio nawet 5 godzin. Przeciętny klient centrum handlowe odwiedza 2-3 razy w tygodniu. Rekordziści – codziennie. 21% ankietowych przez Silesię przyznaje się, śmiejąc: "Jestem zakupoholikiem".
– Polacy pokochali multifunkcjonalność centrów handlowych, podobnie jak przed laty Niemcy, Amerykanie czy Brytyjczycy. Wiele aspektów naszego życia dziś przenosi się do galerii. W miejscach tych nie tylko robimy zakupy, ale także spędzamy czas ze znajomymi, prowadzimy interesy, przychodzimy na spacer, a nawet oddajemy pod opiekę dziecko w specjalnych strefach. Wiele centrów handlowych staje się dziś swoistymi miastami w mieście. Często mając o wiele więcej atrakcji do zaoferowania od centrum miasta – mówi Marta Drzewiecka Dyrektor ds. Marketingu Silesia City Center.
Strategia shoppingu i męski wypad do centrum
Te atrakcje upodobały sobie szczególnie kobiety. Zapytane o średni wydatek podczas jednego wypadu do centrum handlowego mówią dziś o ok. 300 zł. Jednak rekordzistki podczas jednych zakupów potrafią wydać nawet 10 tys. zł. Najwięcej wydatków pochłaniają ubrania – nawet 80 proc., resztę kosmetyki.
– Kobiety od lat są głównymi klientkami centrów handlowych. Rodzinne zakupy to często ich inicjatywa. Wiele z nich wybierając się na „shopping” ma ustalony plan działania, strategię. Wie, od którego sklepu zacząć, gdzie są najlepsze promocje. Często przed wizytą w centrum handlowym, panie zaglądają na strony www, do sklepów internetowych, na strony marek odzieżowych. Kobiety to również najbardziej lojalne klientki centrów handlowych. – mówi Marta Drzewiecka.
Jak się jednak okazuje, nie tylko kobiety potrafią dobrze zabawić się na zakupach. Coraz częściej shopping staje się także ulubioną rozrywką mężczyzn. Przyznaje się dziś do tego 15% ankietowanych przez Silesia City Center. Mężczyźni także coraz częściej robią zakupy w swoim własnym gronie. Taką formę spędzania wolnego czasu preferuje dziś pond 20 proc. panów. Z jedną tylko różnicą, dla panów najpopularniejszym kierunkiem zakupów są sklepy ze sprzętem i księgarnie – wybiera je ponad 60 proc. mężczyzn. Na trzecim miejscu dopiero są sklepy z ubraniami – 21 proc.
- Mężczyźni coraz częściej robią zakupy we własnym gronie, z tą różnicą, że często urozmaicają je wypadem na obiad. Ich zakupy są też bardziej sprecyzowane w odróżnieniu do kobiet. Najczęściej taki męski wypad to wyprawa po konkretną rzecz – mówi Drzewiecka.
Luksus na liście zakupów
Na co więc najwięcej wydają klienci centrów handlowych? Ponad 50% wydatków
trafia do sklepów z ubraniami, 20% pochłaniają sklepy ze sprzętem, 10%
restauracje i kawiarnie. 2% zawartości portfela trafia do kin, a 15% do sklepów
z kosmetykami. – Wydatki są tak różne, jak atrakcje, które oferują centra
handlowe. Niekwestionowanym jednak liderem listy zakupów od lat są ubrania –
mówi Drzewiecka.
Rosnące wydatki w centrach handlowych coraz częściej
dostrzegają luksusowe marki odzieżowe, a także banki, które dziś od reki oferują
karty kredytowe dla spragnionych zakupów. – Wiele marek luksusowych dziś w
Polsce zaczyna swoją karierę właśnie od sklepów w centrach handlowych.
Przykładem jest Burberry, które na Śląsku postawiło na obecność w największej
galerii. To sygnał, że właśnie te miejsca, a nie centra miast i popularne ulice,
są w stanie zapewnić im klienta, gotowego wydać parę tysięcy złotych podczas
jednej wizyty w sklepie – mówi Drzewiecka.
