Polska bankowość jak Coca-Cola

opublikowano: 05-11-2015, 22:00

Polskie banki powinny ruszyć za granicę. Moment jest dobry, bo konkurencja ustępuje pola.

Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku, w tak dobrej formie nie był od czasu wprowadzania na rynek nowej marki internetowo-mobilnej Sync cztery lata temu, kiedy roztaczał świetlane wizje bankowości skrzyżowanej z nowymi technologiami. Z czasem jego entuzjazm słabł, a w pewnym momencie można było zaobserwować u niego symptomy zawodowej depresji.

BANKOWE ELDORADO:
BANKOWE ELDORADO:
Wojciech Sobieraj, prezes Aliora, mówi, że Rumunia, gdzie bank wspólnie z T-Mobile zacznie działać w przyszłym roku, to „bankowe eldorado”: duża dostępność internetu, penetracja smartfonów i wysokie prowizje za podstawowe usługi bankowe.
ARC

Mówił, że bankowość się kończy, że jest przeregulowana i zaczyna przypominać biznes aptekarski. Ostatnio wyraźnie odżył. Podczas konferencji wynikowej po trzecim kwartale znowu dużo mówił o nieograniczonych szansach rozwoju Aliora oraz całej krajowej branży bankowej. Mówiąc o swoim banku, zapowiedział wzrost organiczny oraz przejęcia, które mogą dojść do skutku jeszcze w tym roku. Alior przygląda się dwóm niewielkim bankom o łącznych aktywach rzędu 3 mld zł, czyli tyle, ile miał na bilansie wchłonięty przez niego niedawno Meritum. Fuzja z tym bankiem tchnęła nowego ducha w Aliora.

Niewielki, wyspecjalizowany w kredycie gotówkowym Meritum działał na doskonałym silniku IT, w jaki został wyposażony na początku działalności, kiedy planowany był jako instytucja o charakterze uniwersalnym. Teraz Alior z powodzeniem korzysta z tych zasobów oraz inwestuje w ich rozbudowę. 42 mln zł — tyle wyda na nowy system bankowości internetowej i mobilnej, który planuje uruchomić pod koniec przyszłorocznych wakacji. To więcej, niż bank przeznaczył łącznie na system IT na starcie oraz uruchomienie Synca.

Szef Aliora uważa, że usługi bankowe, które osiągnęły bardzo wysoki poziom, wyższy niż w wielu krajach Europy, mogą stać się polskim towarem eksportowym. Mamy know-how, kadry, brakuje kapitału, ale z tym można sobie poradzić.

— Moment jest dobry, żeby iść po kapitał na rynki międzynarodowe. Gdybym powiedział, że buduję Aliora w Serbii, pewnie pieniądze na to bym dostał. Mówi się, że nie mamy branży eksportowej. W polskich centrach usług tysiące informatyków pracuje dla największych banków na świecie. Dlaczego nie dla polskich? Dajcie mi jeden powód, dla którego Raiffeisen jest w Polsce, a PKO BP w Austrii nie ma — pyta szef Aliora.

Jego zdaniem, proces konsolidacji sektora bankowego będzie postępować, a w przyszłym roku przyspieszy. Pytany, czy krajowy kapitał powinien brać udział w tym procesie, odpowiada, że właściwe pytanie brzmi, czy chcemy, żeby ośrodek decyzyjny banków był w Warszawie czy nie. Uważa, że konsolidacja rynku krajowego nie stoi w sprzeczności z planami zagranicznej ekspansji, a „cel minimum to zastąpienie w regionie banków austriackich”, które same ograniczają tu działalność. Jako przykład do naśladowania podaje turecką ścieżkę rozwoju sektora bankowego: od konsolidacji wokół silnych instytucji krajowych po zagraniczną ekspansję.

— Czy LPP ma szansę stać się polską Zarą? Ma. Czy Maspex może zostać silną grupą zarządzającą wieloma lokalnymi markami? Tak. Dlaczego nie możemy mieć bankowej Coca-Coli? — pyta Wojciech Sobieraj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane