„Polska będzie jak Beckham”

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-03-06 14:21

Wejście Polski do strefy euro byłoby jak gwiazdorski transfer. Jak przejście Davida Beckhama do Paris Saint Germain – przekonuje Margaritis Schinas, wicedyrektor Bureau of European Policy Advisors (BEPA).

Rozszerzenie Eurolandu na Polskę będzie jednym z najważniejszych momentów w historii unijnej waluty – uważa Margaritis Schinas, szef brukselskiego think-tanku BEPA. Jego zdaniem, Polska jest „najważniejszym i najbardziej słuchanym” krajem „nowej Unii” i będzie miała duży wpływ na przyszłość strefy euro.

Margatisis Schinas przekonuje, że Polska powinna zmierzać w kierunku przyjęcia euro, ponieważ zwiększy to stabilność finansową kraju. Zaznacza jednak, że nasz rząd nie powinna się spieszyć z integracją. Pozostawanie poza Eurolandem nie oznacza izolacji naszego kraju wewnątrz Unii.

- Nie dramatyzowałbym. Dla pozycji kraju mniejsze znaczenie ma to, czy już jest się w strefie euro, czy się dopiero do niej zmierza. Ważne tylko, by nie wpaść w rolę, jaką odgrywają Brytyjczycy, czyli by nie okazywać jawnej niechęci do euro i integracji europejskiej” – mówi wiceszef BEPA.

David Beckham, fot. Bloomberg
David Beckham, fot. Bloomberg