W ubiegłym miesiącu GUS podał, że pod koniec 2012 r. i z początkiem roku 2013 produkt krajowy brutto Polski skurczył się odpowiednio o 0,3 proc. i o 0,1 proc. Dwa kwartały spadku PKB z rzędu technicznie oznaczają już recesję.

W tym tygodniu urząd statystyczny zrewidował jednak dane za pierwszy kwartał 2013 r. do zera, co pozwoliło politykom ponownie nazywać Polskę „zieloną wyspą”.
Zdaniem cytowanego przez agencję Reutersa Jakuba Rybackiego z ING Banku Śląskiego, ważniejsze jest jednak, że pomimo chwilowego spowolnienia gospodarka ponownie zaczyna przyspieszać, a czeka ją jeszcze bodziec z programu 500 plus.