Tydzień na warszawskiej giełdzie rozpoczął się podobnie jak zakończył poprzedni — od spadków. Tym razem jednak traciły nie tylko kursy banków, ale i spółek z indeksu TechWIG. Główne wskaźniki spadły po raz trzeci z kolei, chociaż nastroje na giełdach zachodnich są coraz lepsze. WIG20 spadł do poziomu 1122,60 pkt.
Najbliższe dni będą bardzo ważne dla giełd światowych. Wyniki I kwartału opublikują m.in. Citigroup, IBM, Intel, Microsoft, Coca-Cola, Nokia i Philips. Dowiemy się więc, jak wojna w Iraku odbiła się na kondycji przedsiębiorstw. Zbliża się też sezon raportów polskich spó- łek. Ostatnie sesje dowodzą, że rynek nie wierzy w poprawę kondycji banków, które nie zważały na silne wzrosty spółek finansowych w Europie i USA. Szef GINB ujawnił, że udział kredytów zagrożonych w sektorze pozostał w I kwartale na poziomie powyżej 20 proc. Miłych zaskoczeń w wynikach kwartalnych raczej nie będzie. W trakcie sesji Bank Millennium przejął od BPH PBK rolę najsłabszego przedstawiciela sektora.
Do banków dołączyły spółki z segmentu TMT, których wskaźnik zyskał w ostatnim tygodniu ponad 5 proc. Korekcie przewodziła TP SA, która wcześniej nie zareagowała na wniosek Tele2 o otwarcie postępowania antymonopolowego przeciw operatorowi. Ostra przecena spotkała Optimusa, który dotychczas dzielnie dotrzymywał kroku wzrostom wyceny Softbanku, najlepszej tegorocznej inwestycji wśród spółek z WIG20.
Wiele złego nie można się spodziewać po wynikach spółek budowlanych w I kwartale. Kondycja branży gorsza już bowiem być nie może. Rynek chyba uwierzył, że odbudowa Iraku stanie się żyłą złota dla przedstawicieli budowlanki, z Budimexem na czele. Wyjątkowo mocny był też Mostostal Zabrze. Walcząca o przetrwanie spółka podpisała ponownie umowę na generalne wykonawstwo biurowca UNI Centrum, ale jego finansowe następstwa nie są znane. Zabrzanie chcą także sprzedać swój biurowiec. Zmianę siedziby na tańszą „przerobił” już Mostostal Export. Na tę firmę czeka już wniosek o upadłość, ale rynek jakby tego nie widzi. Zimnym prysznicem nie była dla inwestorów nawet upadłość Mostostalu Gdańsk, którego wycena po tej informacji straciła blisko 30 proc. Jeszcze słabszy okazał się Centrozap, którego upadłości wprawdzie jeszcze nie ogłoszono, ale przesądza ją chyba nakaz zapłaty fiskusowi 25 mln zł.
Do referendum zostało osiem tygodni. Wzrosty na giełdzie w Budapeszcie rozpoczęły się sześć tygodni przed głosowaniem. Scenariusz węgierski może się jednak nie powtórzyć. Po pierwsze, przeciwnicy UE w Polsce są silniejsi niż u naszych bratanków. Po drugie, inwestorzy znają już reakcje rynku na węgierskie „tak” — Budapeszt był w poniedziałek najsłabszą — obok polskiej — giełdą Europy.