— Zaproponujemy powołanie rady inwestorów zagranicznych — zapowiada Sławomir Majman, prezes PAIIZ. Agencja poinformowała Ministerstwo Rozwoju, że przygotowana przez nią nowelizacja programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej nie została w ubiegłym roku przyjęta przez rząd.

— Program kończy się w 2020 r., trzeba pokazać inwestorom, co dalej — podkreśla Sławomir Majman.
W obecnym programie brakuje takich sektorów, jak meblarstwo czy przemysł okołostoczniowy. Prawo zamówień publicznych budzi wiele zastrzeżeń, a najlepszym przykładem niedostosowania do warunków rynkowych jest wymóg zaświadczenia o niekaralności, które brytyjscy menedżerowie „załatwiają” w Szkocji, bo tylko tam istnieje jego odpowiednik. Prawo budowlane potyka się o brak planów zagospodarowania, bez których proces inwestycyjny wydłuża się o rok. Inwestorzy chwalą Polskę za lepsze prawo pracy, możliwość elektronicznego płacenia podatków, ułatwienia w rejestracji spółki i łatwiejsze podłączenie do sieci energetycznej.
Na co narzekają inwestorzy
1. Niedrożność systemu wsparcia — ograniczenie systemu grantów inwestycyjnych do siedmiu sektorów oraz pominięcie np. branży meblarskiej i okołostoczniowej
2. Prawo zamówień publicznych — zastrzeżenia do projektu nowelizacji (uznaniowość, ograniczenie jawności) i do obecnych przepisów — kryterium ceny, nadmierny formalizm, zbyt duże ryzyko wykonawcy, zbyt krótkie terminy
3. Kształcenie zawodowe — utrudniony dostęp do kadry z wykształceniem technicznym i inżynieryjnym, trudność w zatrudnianiu pracowników z Ukrainy ze względu na opóźnienia w konsulatach
4. Podatki — różne interpretacje urzędów, długie terminy zwrotu VAT, brak umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Tajwanem (mają ją niemal wszystkie kraje UE)
5. Prawo budowlane — długotrwały proces uzyskiwania pozwolenia na budowę m.in. przez brak planów zagospodarowania przestrzennego (tylko 27,9 proc. terytorium Polski), przeciągające się decyzje środowiskowe
6. Brak dialogu między inwestorami a organami władzy publicznej
7. Sądy — sprawy gospodarcze trwają od ponad 300 do 700 dni. Brak kultury mediacji
Źródło: PAIIZ
Na co narzekają inwestorzy
1. Niedrożność systemu wsparcia — ograniczenie systemu grantów inwestycyjnych do siedmiu sektorów oraz pominięcie np. branży meblarskiej i okołostoczniowej
2. Prawo zamówień publicznych — zastrzeżenia do projektu nowelizacji (uznaniowość, ograniczenie jawności) i do obecnych przepisów — kryterium ceny, nadmierny formalizm, zbyt duże ryzyko wykonawcy, zbyt krótkie terminy
3. Kształcenie zawodowe — utrudniony dostęp do kadry z wykształceniem technicznym i inżynieryjnym, trudność w zatrudnianiu pracowników z Ukrainy ze względu na opóźnienia w konsulatach
4. Podatki — różne interpretacje urzędów, długie terminy zwrotu VAT, brak umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Tajwanem (mają ją niemal wszystkie kraje UE)
5. Prawo budowlane — długotrwały proces uzyskiwania pozwolenia na budowę m.in. przez brak planów zagospodarowania przestrzennego (tylko 27,9 proc. terytorium Polski), przeciągające się decyzje środowiskowe
6. Brak dialogu między inwestorami a organami władzy publicznej
7. Sądy — sprawy gospodarcze trwają od ponad 300 do 700 dni. Brak kultury mediacji
Źródło: PAIIZ