Polska Miedź zanurkowała

TM
opublikowano: 2009-01-23 00:00

Wystarczyła

Wystarczyła

informacja, że zysk KGHM

wyniesie w 2009 r. tylko

kilkadziesiąt milionów

złotych, by z kapitalizacji

spółki wyparowało 600 mln zł.

Czwartek był gorącym dniem dla akcjonariuszy Polskiej Miedzi, której zarząd w poniedziałek przedstawi członkom rady nadzorczej założenia do budżetu na 2009 r. W południe pojawił się przeciek, że zysk miedziowej firmy z Lubina w tym roku będzie minimalny i wyniesie "kilkadziesiąt milionów złotych".

— Bez komentarza — usłyszeliśmy w biurze relacji inwestorskich KGHM.

Inwestorom puściły nerwy, a akcje taniały nawet o ponad 12 proc. To zaskoczyło Marcina Palenika, analityka Millennium Domu Maklerskiego.

— Wiadomo było, że zyski za 2008 r., szacowane na 2,6 mld zł, będą nie do powtórzenia. Analitycy oceniali, ze wynik netto w tym roku sięgnie od 100 do 600 mln zł. To, że zysk ma wynieść kilkadziesiąt milionów złotych, nie powinno być już zaskoczeniem. To już nie jest istotna różnica w porównaniu z dotychczasowymi szacunkami. Dlatego reakcja inwestorów może być przesadzona — uważa Marcin Palenik.

Tomasz Krukowski, analityk Deutsche Banku, radzi poczekać na założenia budżetu.

— Bez nich trudno komentować te informacje. W tej chwili każde 10 gr zmiany na kursie złotego czy każde 100 USD zmiany na tonie miedzi diametralnie zmienia wynik KGHM — uważa Tomasz Krukowski.

Podobnie uważa Michał Marczak z DI BRE.

— Prognozy dotyczące cen miedzi są rozbieżne. Mówi się, że może to być 2,5 tys., ale też 4,5 tys. USD za tonę. Bez założeń budżetu trudno o komentarz —kwituje Michał Marczak.

Wątpliwości nie mają tylko związkowcy. Na nich taki spadek zysku nie robi wrażenia.

— Kryterium zysku firmy nie jest najważniejsze. Jesteśmy gotowi do rozmów o podwyżkach. Dlatego czekamy na założenia do budżetu i 29 stycznia siadamy do negocjacji. Nie sformułowaliśmy ostatecznych żądań dotyczących podwyżek, ale przyzwoitość nakazuje, by były przynajmniej na poziomie założonej w budżecie inflacji — mówi Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Ostatecznie na zamknięciu za jedną akcję KGHM płacono 28,1 zł po spadku o 10,2 proc. Ze spółki wyparowało 600 mln zł.