Polska mocna w usługach biznesowych

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2023-07-31 20:00

Mamy 13. miejsce na świecie wśród najlepszych lokalizacji dla globalnych centrów usług w raporcie Kearneya. W Europie wyprzedza nas tylko Wielka Brytania.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak Polska wypada w rankingu, jakie są jej mocne strony
  • dlaczego coraz bardziej liczy się umiejętność przekwalifikowywania pracowników
  • jakie są trendy na rynku usług biznesowych
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Usługi biznesowe mają się świetnie: w 2023 r. wartość rynku urosła z 624 do 681 mld USD, a prognozy mówią, że do 2027 r. będzie się rocznie zwiększała o 8 proc. Offshoring tych usług, czyli lokowanie centrów poza krajem macierzystym, wciąż rośnie, bo firmy szukają niższych kosztów i utalentowanych pracowników. W najnowszym rankingu lokalizacji dla globalnych usług, przygotowanym przez firmę doradczą Kearney, Polska zajęła 13. miejsce. To o oczko wyżej niż w 2021 r., ale w raporcie uwzględniono aż 78 krajów, czyli o 18 więcej.

Polska jak Singapur i Kanada

Jak piszą autorzy zestawienia, w związku z rozwojem takich technologii jak sztuczna inteligencja (AI) i uczenie maszynowe przybywa miejsc pracy w centrach usług onshore i nearshore (w kraju działania firmy lub kraju pobliskim), natomiast ubywa w outsourcingu IT. W związku z tymi zmianami coraz ważniejsze staje się dostosowanie umiejętności pracowników do innowacji technologicznych. Dlatego w raporcie zaktualizowano część kryteriów.

„Ta zmiana spowodowała, że takie kraje jak Kanada, Polska i Singapur znalazły się w blasku jupiterów jako kierunki wschodzących technologii i huby innowacyjności” – czytamy w raporcie.

Polska zdobyła 5,5 punktu w indeksie GSLI (Global Services Location Index), w tym 2,1 pkt w kategorii atrakcyjność finansowa (koszty pracy i infrastruktury), 1,28 pkt w kategorii umiejętności i dostępność pracowników, 1,5 pkt w kategorii otoczenie biznesowe oraz 0,61 pkt w kategorii umiejętności cyfrowe pracowników. Najlepsze Indie miały łącznie 6,91 pkt.

Pierwsza trójka, do której należą także Chiny i Malezja, wygrywa na niskich kosztach, dostępie do pracowników i ich dużych umiejętnościach. Indie i Chiny są również mocne w szybkim dostosowaniu pracowników do aktualnych potrzeb rynku pracy.

Singapur i Kanada skoczyły w rankingu najmocniej: oba kraje po 24 pozycje. Poprawiła się także ocena Węgier (19. miejsce, o 18 oczek w górę), Maroka (28. miejsce, 12 oczek w górę), a o cztery pozycje podskoczyły Japonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Korea Południowa.

Pod względem atrakcyjności finansowej i dostępności wykształconych pracowników w Europie Polskę wyprzedza tylko Wielka Brytania.

„Polska przyciąga duże inwestycje zagraniczne i ma ponad 400 wyższych uczelni, w tym 40 państwowych uniwersytetów i ok. 20 politechnik, które ukończyło ok. 400 tys. specjalistów IT wykształconych w technologiach AI, chmury i data science. Globalne firmy zainwestowały miliardy dolarów w Polską Dolinę Cyfrową, nowe centra danych, rozwój polskich biur i zobowiązały się do zatrudnienia 5 tys. specjalistów od rozwiązań chmurowych i automatyzacji” – czytamy w raporcie.

W kwietniu tego roku Microsoft uruchomił w Polsce pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej region przetwarzania danych w chmurze, inwestycję za 1 mld USD.

Okiem eksperta
Musimy rozwijać kompetencje przyszłości
Janusz Dziurzyński
prezes ABSL

Zainteresowanie Polską jako kierunkiem inwestycyjnym utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie. W dalszym ciągu sprzyjają nam globalne trendy, dlatego że czynniki rozwoju sektora w Polsce mają charakter globalny. To przede wszystkim regionalizacja globalizacji i będący jej skutkiem reshoring. W związku ze zmianami na arenie gospodarczej, społecznej i geopolitycznej Europa staje się lokalizacją pierwszego wyboru, a Polska wśród krajów europejskich - wg raportu Kearneya - plasuje się na drugim miejscu po Wielkiej Brytanii. Istotne z perspektywy przyciągania nowych inwestycji jest to, że Polska ma wielki potencjał w puli talentów. Nasz rynek pracy charakteryzuje się dobrym poziomem wykształcenia pracowników i dużą liczbą specjalistów znających języki obce. W przyciąganiu kolejnych inwestorów Polsce pomogłyby większe inwestycje w rozwój kompetencji cyfrowych, które wypełnią lukę między podażą talentów a popytem, umożliwiając zabezpieczenia potencjału na przyszłość. Realizujemy coraz bardziej złożone procesy, wymagające coraz większych kompetencji. Do utrzymania konkurencyjności, szczególnie w zakresie umiejscowienia globalnych ról, potrzebne są systemowe, długoterminowe rozwiązania, m.in. rozwój kompetencji związanych z innowacyjnością, nowoczesnymi technologiami, cyfryzacją. I to jest nasze wspólne wyzwanie: zapewnić pracowników posiadających kompetencje przyszłości i przekonać inwestorów, że oferujemy doskonałe i elastyczne zaplecze kadrowe i na bieżąco odpowiadamy na potrzeby i wyzwania rynku związane z pozyskiwaniem nowych umiejętności.

W pogoni za nowymi trendami

Autorzy raportu wymieniają globalne trendy, które wpływają na dostęp do pracowników. Szybki wzrost gospodarczy Filipin, Iranu i Egiptu powoduje, że do 2050 r. wyprzedzą pod względem parytetu siły nabywczej Włochy i Kanadę. Wojna w Ukrainie zniszczyła jej system szkolnictwa i rynek pracy, bo 8,1 mln osób wyjechało z kraju. Globalne spowolnienie gospodarcze przyczyniło się do zwolnienia tempa zatrudniania. Na początku tego roku redukcje etatów przeprowadzili technologiczni giganci, ale skurczyły się także firmy z branż: budowlanej, mieszkaniowej, żywności i zdrowia. Sztuczna inteligencja może spowodować, że zniknie 300 mln miejsc pracy. W Japonii, Chinach, USA i wielu krajach Europy społeczeństwa się starzeją. W dłuższej perspektywie zyskają takie kraje jak Indie.

Weź udział w konferencji “Automatyzacja procesów w Centrach Usług Wspólnych” >>

Eksperci Kearneya dają kilka rad, jak zachęcić pracowników do przekwalifikowania. Prognozy mówią o 4 mln miejsc pracy, które powstaną dla specjalistów związanych z cyfryzacją. Eksperci radzą firmom inwestowanie w szkolenia dla pracowników i zatrudnianie „cyfrowych nomadów” na tymczasowe zlecenia, a rządom – prowadzenie polityki, która przyciąga przedsiębiorców i pracowników. 29 proc. naukowców działających w branży AI pochodzi z Chin, ale tylko 11 proc. tam pracuje, z kolei 20 proc. naukowców tej specjalności pochodzi z USA, a pracuje tam 59 proc.