Polska może stracić 1 mld EUR dotacji

Komisja Europejska krytykuje Polskę za opieszałość w budowie sieci szerokopasmowych i sugeruje, że nie uda się skończyć w terminie.

Była to tajemnica poliszynela, po raz pierwszy ktoś powiedział o tym tak otwarcie — nie damy rady na czas zbudować wszystkich sieci szerokopasmowych finansowanych z funduszy unijnych.

— Naszym zdaniem, inwestycje szerokopasmowe w Polsce zostały rozpoczęte zbyt późno. Nadmierne zdecentralizowanie decyzji spowodowało poważne opóźnienia i komplikacje procesu. Istnieje niebezpieczeństwo niedokończenia projektów do 2015 r., ostatecznej daty rozliczeń. Dobrze byłoby, gdyby została przeprowadzona diagnoza, jak wysokie jest to ryzyko i jak mu zapobiec — powiedziała Anna Krzyżanowska z dyrektoriatu generalnego „Społeczeństwo Informacyjne i Media” Komisji Europejskiej na konferencji „Miasta w internecie”.

Polska jest w ogonie stacjonarnych sieci szerokopasmowych — w zasięgu jest tylko 69 proc. polskich gospodarstw domowych, podczas gdy unijna średnia to 95,1 proc. — wynika z raportu Komisji Europejskiej (KE) sprzed kilku dni. W sieciach mobilnych jesteśmy na poziomie unijnej średniej — zasięg wynosi ponad 90 proc., ale stacjonarny internet jest lepszy do budowy przemysłu opartego na łączach internetowych. Unia przeznaczyła ogromną kwotę 1 mld  EUR dofinansowania na budowę szerokiego pasma, by Polska mogła nadrobić zaległości w stosunku do reszty Unii. Co z tego, skoro prace się ślimaczą. Dla przykładu — dopiero wczoraj Mazowsze otworzyło oferty firm zainteresowanych budową i operowaniem wartej prawie 500 mln zł sieci. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zainteresowane były dwa podmioty — konsorcjum  Hawe, Alcatel-Lucent Polska i  TP Teltech oraz konsorcjum pod przewodnictwem koreańskiego KT Korporation, w którym jest też m.in.  Asseco Poland. Budowa sieci potrwa rok-dwa lata, później trzeba projekt rozliczyć. Dziś oferty będą składać zainteresowani budową sieci w podkarpackim. Harmonogram jest co najmniej napięty.

Resort cyfryzacji do upadłego broni optymistycznych założeń.

- MAiC (…) stale współpracuje z regionami analizując m.in. harmonogramy realizacji projektów, które zarówno w wersjach optymistycznych jak i pesymistycznych wykazują, że wszystkie realizowane obecnie projekty są możliwe do zrealizowania do zakończenia obecnej perspektywy finansowej – mówi Artur Koziołek, rzecznik prasowy MAiC.

Tymczasem realizacja projektów z obecnej perspektywy (lub jej brak) będzie rzutowała na kolejną, na lata 2014-20. Wstępne szacunki mówią, że koncentrująca się na szerokopasmowym internecie i e-projektach Cyfrowa Polska ma być warta 2,5 mld  EUR. Komisja skrytykowała też Polskę za założenia do Narodowego Planu Szerokopasmowego (NPS), na bazie którego tworzone są programy unijne w zakresie szerokiego pasma.

— Oczekujemy, że NPS będzie oparty na wiarygodnych i sprawdzonych faktach — mówi Anna Krzyżanowska. NPS zakłada, że na budowę szerokiego pasma w Polsce dostosowanego do wymogów UE potrzeba 22,3-27,2 mld zł (wszyscy Polacy w zasięgu 30 Mb/s, połowa — w zasięgu 100 Mb/s).

Nie określa, jakie efekty finansowe będą miały dotychczasowe programy unijne, nie precyzuje też, skąd rząd weźmie 10-15 mld zł, które — zdaniem Michała Boniego, szefa Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAiC) — będą pochodziły z Inwestycji Polskich. Z nieoficjalnych informacji wynika, że KE kontestuje te założenia jako zbyt mało precyzyjne.

— Dobrze przygotowane projekty to nie tylko gwarancja dobrze wydanych pieniędzy, ale też tego, że młodzi ludzie z pomysłami zostaną w regionie, a małe i średnie firmy będą miały lepsze możliwości rozwoju — mówi Anna Krzyżanowska.

- KE przekazała uwagi postulujące uszczegółowienie zapisów NPS i ukierunkowania ich w celu nadania dokumentowi bardziej operacyjnej formuły. Wszystkie uwagi znalazły swoje odzwierciedlenie w NPS.  W zakresie uwag dotyczących źródeł pokrycia kosztów KE poprosiła o przekazanie dodatkowych informacji na temat Programu Inwestycje Polskie. W przygotowywanym do przekazania do Komitetu Stałego Rady Ministrów projekcie NPS informacje te zostały doprecyzowane – mówi Artur Koziołek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane